<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>mleko &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/mleko/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "mleko"</description>
	<pubDate>Sat, 06 Sep 2008 01:33:09 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Elo jajecznica czyli, nie że joł]]></title>
<link>http://bibi88bibi.wordpress.com/?p=74</link>
<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 09:36:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>bibi88bibi</dc:creator>
<guid>http://bibi88bibi.wordpress.com/?p=74</guid>
<description><![CDATA[Wstałem i doszedłem do wniosku, że dawno nie jadłem jajecznicy czyli jakieś dwa dni temu. Jak w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bibi88bibi.files.wordpress.com/2008/09/dsc_3951.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-75" style="margin-left:5px;margin-right:5px;" src="http://bibi88bibi.wordpress.com/files/2008/09/dsc_3951.jpg?w=199" alt="" width="199" height="300" /></a>Wstałem i doszedłem do wniosku, że dawno nie jadłem jajecznicy czyli jakieś dwa dni temu. Jak wiadomo eksperymenty są najlepsze, więc odrazu przechodzimy do rzeczy i podaję co będzie potrzebne. najlepiej zaopatrywać sie w sieci sklepów LEWIATAN haha :D</p>
<p>Składniki:</p>
<ul>
<li>mleko łaciate 2%</li>
<li>ogórek, ser, pomidor</li>
<li>5 jajek</li>
<li>masło jakieś, im tańsze tym lepsze</li>
<li>pieprz, sól, papryka mielona, oregano, czosnek, też mielony no i chrzan almette</li>
</ul>
<p>Jeśli już mamy te wszystkie rzeczy możemy wyruszyć do kuchni w celu krojeni na małe platerki ogórka, pomidora i sera. Ser można zetrzeć na tarce, ale po co jak potem ją myć trzeba, tak owszem jestem lewniwy. Potem wiadomo, masełko w małej ilości wrzucamy na patelnie, rozsmarowywujemy aby nabrało złocitego koloru haha, wrzucamy 5 jajek uprzednio rozbijając je o kant patelni czy w czym tam to będziecie robić.  Mieszamy moment, wrzucamy kawałki pomidora, sera i ogórka, które przed kilkoma minutami pokroiliśmy i grzecznie czekały aż ruszą ku patelni. Dorzucamy kilka przypraw, jak tam kto lubi, dolewamy trochę mleko, ALE NIE ZA DUŻO, raz przechylić i do góry odrazu. MIeszamy, mieszamy, mieszamy, jeszcze.... No już. Wrzucamy na talerz, który zdołaliśmy znaleźć gdzieś w kuchni, kroimy chlebek, smarujemy chrzanem, na to plastry ogórka, mleko do picia i już jest gotowe! No to smacznego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ewolucja w jogurcie]]></title>
<link>http://migg.wordpress.com/?p=593</link>
<pubDate>Fri, 22 Aug 2008 13:58:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>migg</dc:creator>
<guid>http://migg.wordpress.com/?p=593</guid>
<description><![CDATA[Streptococcus thermophilus
Zainteresowanie tym, czy Actimel szkodzi, jest nadal całkiem spore. A sk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[[caption id="attachment_603" align="alignright" width="117" caption="Streptococcus thermophilus"]<img class="size-full wp-image-603" src="http://migg.wordpress.com/files/2008/08/ba2114.jpg" alt="Streptococcus thermophilus" width="117" height="176" />[/caption]
<p style="text-align:justify;">Zainteresowanie tym, <a href="http://migg.wordpress.com/2008/07/01/woo-w-jogurcie-czyli-kto-sie-boi-actimela/" target="_blank">czy Actimel szkodzi</a>, jest nadal całkiem spore. A skoro już ciekawi dowiedzą się, że nie szkodzi (no, dobra, można się przyczepić, że ma sporo cukru...), może będą chętni do przeczytania o genetyce bakterii jogurtowych.</p>
<p style="text-align:justify;">Dzięki fermentacji mlekowej przeprowadzanej przez różne mikroby z mleka można otrzymać zsiadłe mleko, kefir, jogurt, mleko acidofilne itp. Np. kefir powstaje dzięki  bakteriom <em>Streptococcus lactis, S. cremonis, </em>i <em>Lactobacillus, </em>oraz drożdżom <em>Pluiveromyces fragilis </em>(taka mieszanka określana jest jako grzybek kefirowy), natomiast jogurt dzięki bakteriom <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Streptococcus_thermophilus" target="_blank"><em>Streptococcus thermophilus</em></a> i <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lactobacillus_bulgaricus" target="_blank"><em>Lactobacillus bulgaricus</em></a>. Smak jogurtu zawdzięczamy związkom wytworzonym przez bakterie w procesie fermentacji laktozy. Są to m. in. kwas mlekowy, aldehyd octowy i acetoina. Ich ilość zależy od proporcji i jakości szczepów bakterii jogurtowych. Związki te powodują, że kwasowość mleka rośnie, przez co wytrąca się kazeina. <em>S. thermophilus</em> i <em>L. bulgaricus</em> blisko ze sobą współpracują (<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Protokooperacja" target="_blank">protokooperacja</a>) - związki produkowane przez <em>S. thermophilus,</em> takie jak kwas mrówkowy czy kwas pirogronowy, stymulują wzrost  <em>L. bulgaricus</em>.<sup> </sup>On z kolei wytwarza aminokwasy, które stymulują wzrost <em>S. thermophilus.</em></p>
<p style="text-align:justify;">Fermentacja mlekowa to niezły sposób na przedłużenie trwałości tego napoju, zatem nic dziwnego, że ludzie wykorzystują ją <a href="http://archeowiesci.wordpress.com/2008/08/07/uzywamy-mleka-1500-lat-dluzej-niz-sadzilismy/" target="_blank">od bardzo dawna</a>. Nic dziwnego, że postanowili zbadać genomy bakterii, które ją przeprowadzają. Genom bakterii jogurtowej <em>Streptococcus salivarius subsp. thermophilus</em><em> </em>(w skrócie <em>S. thermophilus</em>) zsekwencjonowano w 2004 (<a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15543133" target="_blank">Bolotin i in 2004</a>), a <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez?Db=genome&#38;Cmd=ShowDetailView&#38;TermToSearch=19473">genom </a><em>Lactobacillus delbrueckii</em> subsp. <em>bulgaricus </em>(w skrócie <em>L. bulgaricus</em>) dwa lata później (<a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16754859" target="_blank">van de Guchte i in. 2006</a>).</p>
<p style="text-align:justify;"><!--more--></p>
<p style="text-align:justify;">Pierwsza praca opisuje wyizolowane z dwóch różnych jogurtów szczepy<em> S. thermophilus, </em>których genomy mają wielkość ok. 1,8 mln par zasad. Występuje u niego znacznie więcej pseudogenów, niż u innych Streptococcus. Po genach można rozpoznać, że ta bakteria z cukrów najbardziej lubi laktozę.  Może się pochwalić białkiem transportującym laktozę, które nie występuje u jego krewniaków, ale wśród niefunkcjonalnych pseudogenów jest wiele związanych z metabolizmem i transportem różnych innych węglowodanów. Kiedy porówna się go z jego patogennymi krewnymi, np. <em>S. pneumoniae</em> i <em>S. pyogenes</em>, okazuje się, że <em>S. thermophilus</em> utracił wiele genów związanych ze zjadliwością, nie ma też genów zapewniających oporność na antybiotyki. W porównaniu z patogenami ma też stabilniejszy genom. Zachował natomiast geny homologiczne do tych, które u patogennych streptokoków są odpowiedzialne za wytwarzanie otoczki polisacharydowej. Ta otoczka umożliwia bakteriom uniknięcie zjedzenia przez komórki układu odpornościowego gospodarza. Natomiast homologi tych genów u <em>S. thermophilus</em> są zaangażowane w produkcję polisacharydów wpływających na konsystencję jogurtu.</p>
[caption id="attachment_597" align="alignleft" width="288" caption="Lactobacillus bulgaricus"]<img class="size-full wp-image-597" src="http://migg.wordpress.com/files/2008/08/lacto.jpg" alt="Lactobacillus bulgaricus" width="288" height="216" />[/caption]
<p style="text-align:justify;">Druga praca opisuje, jak naukowcy zsekwencjonowali genom szczepu <em>L. bulgaricus</em> ATCC11842, ktory wyizolowano z bułgarskiego jogurtu w 1919 r i porownali go z genomami dwoch jego bliskich krewniaków <em>L. acidophilus</em> i<em> L. johnsonii. </em>Genom <em>L. bulgaricus</em> ma 1,8 mln par zasad. Zawiera więcej zasad GC (49.7%) niż genomy <em>L. acidophilus</em> i<em> L. johnsonii </em>(ok. 35%), a spowodowane jest to faktem, że G i C występują u niego znacznie częściej na trzeciej pozycji kodonu (tam, gdzie ma to najmniejszy wpływ na to, jaki aminokwas oznacza dany kodon) - u <em>L. bulgaricus </em>GC występują tam w 65% przypadków, w porównaniu z ok. 25% u <em>L. acidophilus</em> i<em> L. johnsonii</em>. Tylko 3/4 DNA tej bakterii to sekwencje kodujące, z czego 1/4 wydaje się być unikalna dla tego gatunku. Do tego w genomie <em>L. bulgaricus</em> jest pełno pseudogenów (około 500 w porównaniu do 1500 genów kodujących białka). Porównanie z innymi gatunkami <em>Lactobacillus</em> pokazuje też, że w przeciwieństwie do nich <em>L. bulgaricus</em> ma komplet genów związanych z biosyntezą kwasu foliowego, nasyconych kwasów tłuszczowych, puryn i pirymidyn. Natomiast wiele genów zaangażowanych w metabolizm i transport niektórych węglowodanów, np. sacharozy czy maltozy, zniknęło lub utraciło funkcjonalność (i stało się pseudogenami). Niefunkcjonalny jest też gen kodujący represor laktozowy LacR, białko "zatrzymujące" transkrypcję enzymów potrzebnych do rozkładania laktozy (opis operonu laktozowego u <em>E. coli</em> można znaleźć <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Operon_laktozowy" target="_blank">w wikipedii</a>). Oznacza to, że <em>L. bulgaricus</em> przystosował się do stałej obecności laktozy, i nie umie już wykorzystywać paru innych cukrów. Brakuje mu również  genów zaangażowanych w biosyntezę niektórych aminokwasów. Widać wystarcza mu proteaza przyczepiona do ściany komórkowej, która tnie białka mleka. Wygląda więc na to, że <em>L. bulgaricus</em> traci wszystko, co w tak bogatym w laktozę i inne skladniki mleku nie znajduje już zastosowania.</p>
<p style="text-align:justify;">Kiedy porówna się genomy oby bakterii jogurtowych, widać, że ściśle ze sobą współpracują. <em>S. thermophilus </em>nie ma proteazy na ścianie komórkowej, która mogłaby ciąć kazeinę, musiał więc zachować większość genów potrzebnych do biosyntezy aminokwasów. Potrafi też - w przeciwieństwie do <em>L. bulgaricus</em> - produkować kwas <em>p</em>-aminobenzoesowy, który obie bakterie umieją przekształcać w kwas foliowy. Poza tym <em>L. bulgaricus</em> ma działającą dekarboksylazę ornitynową, która przekształca ornitynę w putresynę, ale nie ma genów kodujących białka zaangażowane w biosyntezę ornityny, a u <em>S. thermophilus </em>jest na odwrót, wygląda więc na to, że dopiero razem te bakterie są w stanie stworzyć pełen szlak biochemiczny. Ponadto te bakterie lubią się tak bardzo, że wymieniają się genami - w genomie <em>S. thermophilus</em> są fragmenty pochodzące z <em>Lactobacillus</em>, uzyskane przez <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Poziomy_transfer_gen%C3%B3w" target="_blank">transfer poziomy</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">Zatem zaglądając do kubka z jogurtem można niemalże przyłapać ewolucję na gorącym uczynku - u bakterii rozpieszczonych bogatym w pożywienie środowiskiem dostępnym im od kilku tysięcy lat niektóre geny przestają być używane, więc nic nie stoi na przeszkodzie gromadzeniu się w nich mutacji do tego stopnia, że tracą funkcjonalność.</p>
<p style="text-align:justify;">Na marginesie warto dodać, że bakterie kwasu mlekowego, do których należą <em>S. thermophilus</em> i <em>L. bulgaricus</em>, przydają się nie tylko w kuchni. Obecnie trwają prace nad wykorzystaniem ich do podawania leków pacjentom. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16716759" target="_blank">Przeprowadzono </a>już badania, w których kilku osobom z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_Le%C5%9Bniowskiego-Crohna" target="_blank">chorobą Leśniowskiego-Crohna </a>podawano <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lactococcus_lactis" target="_blank"><em>Lactococcus lactis</em> </a>(znany z serów i maślanki) zmodyfikowany genetycznie tak, aby produkował  interleukinę 10. Na razie taki sposób terapii wygląda obiecująco, oby kolejne fazy badań klinicznych okazały się sukcesem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Używamy mleka dłużej, niż sądziliśmy]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/?p=1002</link>
<pubDate>Thu, 07 Aug 2008 15:40:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/?p=1002</guid>
<description><![CDATA[Minęło już co najmniej 8500 lat od kiedy spożywamy zwierzęce mleko - wynika z najnowszych bada]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Minęło już co najmniej 8500 lat od kiedy spożywamy zwierzęce mleko - wynika z najnowszych badań, których wyniki ukazały się w "Nature".</p>
<p>Okazało się też, że pierwsi użytkownicy mleka żyli w północno-zachodniej Turcji. Nie pili go jednak, ale wykorzystywali do robienia masła, jogurtów i serów.</p>
<p><!--more-->Richard Evershed z University of Bristol przeanalizował wraz z zespołem 2200 prehistorycznych ceramicznych naczyń ze stanowisk w południowo-wschodniej Europie i na Bliskim Wschodzie.</p>
<p>Najstarsze ślady tłuszczu pochodzącego z mleka naukowcy znaleźli na naczyniach z okolic morza Marmara, które pochodziły z około 6500 roku p.n.e. Znalezione w tym samym miejscu kości bydła wskazują, że było to krowie mleko. Wcześniej eksperci twierdzili, że ludzie zaczęli od mleka kóz bądź owiec. </p>
<p>Według naukowców warunki panujące w północno-zachodniej Turcji były szczególnie korzystne dla hodowli bydła. </p>
<p>Najstarsze znane dotąd dowody użycia mleka pochodziły z Rumunii i miały 7000 lat.</p>
<p>Na podstawie <a href="http://news.nationalgeographic.com/news/2008/08/080806-prehistoric-dairy.html">National Geographic</a>. Polecam też moje wcześniejsze wpisy: <a href="http://archeowiesci.wordpress.com/2007/02/27/pili-mleko-opanowali-europe/">Pili mleko, opanowali Europę</a> i <a href="http://archeowiesci.wordpress.com/2006/10/13/neolityczny-jogurt/">Neolityczny jogurt</a>. </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[M.]]></title>
<link>http://jibrille.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 12:45:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>jibrille</dc:creator>
<guid>http://jibrille.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[M jest modelką. Była nią zanim się poznaliśmy. Zadzwoniła któregoś dnia.
&#8220;Hej, nazywam]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>M jest modelką. Była nią zanim się poznaliśmy. Zadzwoniła któregoś dnia.</p>
<p><em>"Hej, nazywam się M. K  mi ciebie polecił, bo podobno znasz się na komputerach, a mój odmawia współpracy"</em></p>
<p>Wyjaśniła w czym problem (<em>"Zepsuł się, nie działa"</em>), podała adres i poszedłem do niej. Zapisując w pamięci, aby K wreszcie przestał nasyłać na mnie blondynki, którym popsuło się gadu gadu. M nie była blondynką. Miała rude włosy, zielone oczy i kilka piegów. I nie zepsuło się jej gadu gadu. </p>
<p><em>"Wiedziałam, że palisz."</em></p>
<p>To były pierwsze słowa, które powiedziała jak mnie zobaczyła w drzwiach. Trzymałem niedopałek nie bardzo wiedząc co z nim zrobić. </p>
<p><em>"Mam nadzieję, że dostanę tą pracę."</em></p>
<p>Mruknęła, gdy odzyskiwałem dane. Nie wiem czemu, ale też tego chciałem. Aby ją dostała. O nogi ocierał mi się Kosmo, który skutecznie utrudniał mi pracę ze sprzętem.</p>
<p><em>"Napijesz się mleka?"</em></p>
<p>Skinąłem głową. Od tamtej pory zawsze się o to pytała.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O mleku ciąg dalszy]]></title>
<link>http://motyl.wordpress.com/?p=272</link>
<pubDate>Wed, 16 Jul 2008 19:31:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł</dc:creator>
<guid>http://motyl.wordpress.com/?p=272</guid>
<description><![CDATA[Oczywiście całkiem przypadkowo trafiłem na tekst o mleku i zacząłem go czytać.
Już kiedyś te]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście całkiem przypadkowo trafiłem na tekst o mleku i zacząłem go czytać.</p>
<p>Już kiedyś temat ten mnie zainteresował i pisałem o nim w poście "<a href="http://motyl.wordpress.com/2008/04/27/czy-mleko-szkodzi-dorosli-i-dzieci/" target="_self">Czy mleko szkodzi? [Dorośli i Dzieci]</a>"</p>
<p>No i nadal nie jestem pewny czy mleko szkodzi czy nie, więc dochodzenie w toku...</p>
<p>Nowym materiałem dowodowym są aż dwa nowe artykuły.</p>
<p>Pierwszy art był na onecie ale chyba go skasowali bo go nie ma pod źródłowym adresem, za to jest na innej stronie, teraz będzie i tu ; )</p>
<p><!--more--></p>
<hr />Oryginalny tekst:</p>
<p><strong>Pij mleko, będziesz kaleką</strong></p>
<p>Źródło: <a href="http://kiosk.onet.pl/1137166,1,4,239,druk.html"> http://kiosk.onet.pl/1137166,1,4,239,druk.html</a></p>
<blockquote><p>Zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu narządów  	wewnętrznych człowieka</p>
<p>Pij mleko, będziesz wielki jak Kayah albo Bogusław Linda - przekonują  	reklamy. Guzik prawda. Krowie mleko to nie przepis na karierę dla dziecka,  	ale na jego kłopoty.</p></blockquote>
<p>ANNA SZULC</p>
<p>O zaletach mleka zapewniają  										polskie dzieci twórcy najgłośniejszej  										dziś społecznej reklamy, politycy i  										oczywiście koncerny mleczarskie, którym  										publiczna akcja jest wyjątkowo na rękę.</p>
<p>Dziewczynka z reklamy jest nieśmiała, szczerbata i pewnie od dawna siedzi w  ostatniej ławce. Kiedy przyznaje się klasie, że chciałaby zostać piosenkarką,  dzieci wybuchają śmiechem. Dziewczynka wypija szklankę mleka i po latach zostaje  gwiazdą popu. Przesłanie jest jasne.</p>
<p><strong>Moda na picie</strong></p>
<p>Akcja ruszyła we wrześniu 2002 roku i trwa do dziś. Jej organizator -  Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy, za swój cel uznał "intensyfikację działań  profilaktyki osteoporozy poprzez wykreowanie mody na picie mleka". Inaczej  mówiąc - jak będziesz miał ciepły stosunek do mleka, nie będziesz w przyszłości  chodził o kulach. Stowarzyszenie promuje mleko za darmo.</p>
<p>- Firmy reklamowe  										postrzegane są często jak krwiopijcy -  										przyznaje Paweł Kowalewski, wiceprezes  										Stowarzyszenia. - Postanowiliśmy to  										zmienić. Mleko, którego spożycie  										drastycznie w Polsce spada, wydało nam  										się odpowiednie.</p>
<p>W promocyjną machinę  										wciągnięto telewizję, rozgłośnie,  										gazety. I gwiazdy z pierwszych stron  										kolorowych czasopism. Nie tylko Kayah i  										Bogusława Lindę, ale też mistrza  										kierownicy Krzysztofa Hołowczyca i  										polską snowboardzistkę Jagnę  										Marczułajtis. Urodę Jagny można  										podziwiać w multipleksach, tuż przed  										pokazami "Starej baśni".</p>
<p>- Nie wahałam  										się ani chwili - zapewnia  										snowboardzistka. - To był wspaniały i  										oryginalny pomysł. Poza tym bardzo lubię  										mleko.</p>
<p>Nie tylko ona. Lubi je także  										mistrz świata w skokach narciarskich,  										Fin Veli-Matti Lindstroem, który w  										prasie i telewizji postanowił (choć już  										nie za darmo) promować... polskie świeże  										mleko. Moda na mleko przeniosła się z  										telewizji na ulicę. We wrześniu posłanka  										SLD Sylwia Pusz wraz z wolontariuszami w  										białych kitlach rozdała na poznańskich  										przystankach autobusowych cztery tysiące  										kartoników mleka, także czekoladowego.</p>
<p>W promocję napoju od polskiej krowy  										włączyła się nawet część lekarzy.  										Zagrzmieli, że dzieci piją mleka za mało  										i że to źle się skończy.</p>
<p><strong>Na usługach  										koncernów</strong></p>
<p>Ale nie wszyscy medycy tak myślą. Jednym z nich jest doktor Eugeniusz  Zbigniew Siwik, autorytet w dziedzinie ginekologii i położnictwa, twórca  pierwszej w Polsce Kliniki i Szkoły Porodu Naturalnego. Z zamiłowania dietetyk.</p>
<p>- Medycyna bierze dziś udział w jednym z największych oszustw  			ostatniego stulecia - twierdzi. - Jest na usługach koncernów, którym  			nie zależy na zdrowiu dzieci, tylko na pieniądzach. Lekarze nabrali  			wody w usta, bo tak jest bezpieczniej.</p>
<p>Siwik używa mocnych słów.  										Twierdzi, że <strong>zawarte w mleku  										składniki powodują uszkodzenie wielu  										narządów wewnętrznych człowieka,  										nieodwracalne zmiany w układzie  										naczyniowym, sercowym i kostnym</strong>.</p>
<p><strong> - Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu,  										nie wzmacnia kości, tylko je osłabia.  										Zawarte w nim białko wypłukuje wapń z  										organizmu. Mleko krowie to najlepszy  										przepis na wózek inwalidzki - grozi.</strong></p>
<p>- Jeśli wierzymy, że mleko to źródło wapnia chroniącego przed osteoporozą  (osłabieniem kości), musimy pamiętać, że osteoporoza jest najbardziej  rozpowszechniona w regionach świata o wysokim spożyciu mleka, np. w Europie  Północnej, Kanadzie i USA - zauważa również Annemarie Colbin, autorka książki  "Osteoporoza".</p>
<p>Kilka lat temu zrzeszająca pięć tysięcy członków <strong> międzynarodowa organizacja Lekarze na  										Rzecz Medycyny Odpowiedzialnej</strong> wydała oświadczenie, w którym <strong> ostrzega przed piciem mleka</strong>. Lista  										przeciwwskazań jest długa.</p>
<p>Zasadniczym  										powodem sprzeciwu wobec białego eliksiru  										jest przekonanie, że  <strong>człowiek</strong>, podobnie jak pozostałe ssaki, <strong>przystosowany jest do  										spożywania mleka tylko w okresie  										niemowlęcym</strong>.</p>
<p>- Człowiek nie krowa,  										czterech żołądków nie ma - twierdzi  										Mariusz Gawlik, lekarz ze Stargardu  										Szczecińskiego, przez lata pracujący na  										dziecięcym oddziale laryngologicznym. -  										Mały człowiek nie jest cielęciem, które  										potrzebuje innego składu witamin i  										minerałów niż wolno rozwijający się  										ludzki organizm. Z tego powodu <strong>picie  										mleka krowiego jest patologią. I  										przyczyną setek chorób.</strong></p>
<p><strong>Mleko krowie nie jest dobrze przyjmowane przez ludzki organizm</strong>. Tego  argumentu nie odpierają nawet zagorzali jego zwolennicy.</p>
<p>- Nietolerancja  										laktozy to poważna i, niestety, częsta  										komplikacja. Sam też mleka nie toleruję  										- przyznaje nawet Waldemar Broś,  										wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia  										Spółdzielni Mleczarskich.</p>
<p>Lekarze z  										międzynarodowej organizacji LMO  										twierdzą, że  <strong>80 procent ludzkości mleka po prostu nie trawi</strong>. W Polsce, gdzie tradycja  										picia mleka jest długa, problemy z  										przyswajaniem cukru mlecznego, zwanego  										laktozą, ma połowa obywateli.</p>
<p>Z badań  										doktor Doroty Szostak-Węgierek z  										Instytutu Żywienia i Żywności w  										Warszawie wynika, że prawie 20 procent  										polskich dzieci ma niedobór enzymu  										trawiącego laktozę. - Objawy  										nietolerancji mleka mogą ujawniać się  										nawet po latach - twierdzi dietetyczka.</p>
<p><strong>Proszę, nie pij</strong></p>
<p>Nie chodzi jednak tylko o laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor  Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie  zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób serca. Wnioski  naukowca umieszczono w międzynarodowym internetowym serwisie o wymownej nazwie  "No milk page" (strona bez mleka). Do odwiedzenia serwisu, na którym znalazło  się wiele publikacji, ostrzegających ludzi przed piciem mleka z różnych powodów,  do dziś zachęca na swojej stronie internetowej zespół lekarzy III Kliniki Chorób  Dziecięcych Akademii Medycznej w Białymstoku.</p>
<p>Złudzeń nie pozostawia także  										Frank Oski, profesor pediatrii z  										renomowanej John Hopkins School of  										Medicine, który w trosce o zdrowie  										dzieci napisał nawet książkę "<em>Proszę,  										nie pij mleka</em>".</p>
<p>Ale polskie dzieci  										piły mleko i piją nadal.</p>
<p>Katarzyna Woleńska jest nauczycielką. Ma 28 lat i koszmarne  			wspomnienia z dzieciństwa.</p>
<p>- W moim domu panował kult mleka -  										mówi. Śniadanie kończyło się dla  										Woleńskiej dość schematycznie. Wymioty,  										biegunki, wysypka. Rodzice podejrzewali  										uczulenie, więc wyrzucili z jej  										jadłospisu pomidory i truskawki, choć je  										uwielbiała. Alergię na mleko wykryto u  										niej, kiedy dostała się na studia. Za  										późno. Była już astmatyczką.</p>
<p>- <strong> Mleko jest jednym z najgroźniejszych  										alergenów pokarmowych</strong>. Ma aż pięć  										składników, które mogą być fatalnie  										tolerowane przez człowieka - przyznaje  										profesor Edward Tadeusz Zawisza, jeden z  										najwybitniejszych polskich alergologów.</p>
<p>- Ale  <strong>groźne mogą być także zanieczyszczenia mleka, takie jak penicylina i białka  										pszenicy</strong>.</p>
<p><strong>Zdobycz bakterii</strong></p>
<p>- Polskie mleko jest już czyste i wciąż naturalne - zapewnia Waldemar Broś. -  Z drugiej strony krowa nie jest maszyną, tylko żywym organizmem. Zdarza się, że  zachoruje, pobrudzi się.</p>
<p>Broś nie chce wracać pamięcią do wczesnych lat 90.,  										kiedy kontenery z polskim mlekiem w  										proszku służby celne innych krajów  										uznawały za radioaktywne. I późnych lat  										90, kiedy inspektorzy Unii Europejskiej  										natknęli się w Polsce na rzekę brudnego  										mleka, z gronkowcem w tle. Dziś polskie  										mleko spełnia normy UE w ponad 80  										procentach. Zgodnie z normami mleko  										klasy ekstra powinno zawierać nie więcej  										niż sto tysięcy bakterii. - Nawet jeśli  										jest ich więcej, to i tak znikają pod  										wpływem pasteryzacji - zapewnia Broś.</p>
<p>Ale Tomasz Nocuń, internista, ostrzega,  										że  <strong>proces pasteryzacji zamienia mleko w zupę pełną martwych, toksycznych  										bakterii, które zatruwają organizm. I  										powodują kolejne alergie</strong>.</p>
<p>Alergolog, profesor Zawisza leczy ludzi uczulonych na mleko od  			dziesięcioleci. Liczba pacjentów z każdym rokiem powiększa się. Dla  			niektórych mleczna euforia kończy się śmiercią. Jak dla leczonego  			przez alergologa dyplomaty, którego na przyjęciu poczęstowano  			ciastkiem, w skład którego wchodziło mleko. Udusił się.</p>
<p>Nie leczona alergia na mleko nie zawsze kończy się zgonem, ale może kończyć się  poważną chorobą. Z chorobami oczu włącznie. - Przewlekłe alergie pokarmowe, w  tym także alergia na mleko, mogą pośrednio prowadzić do schorzeń ocznych, z  zapaleniem rogówki oka włącznie - przyznaje doktor Anna Ambroziak ze Szpitala  Okulistycznego w Warszawie.</p>
<p>Profesor Zawisza zauważa, że problem byłby  										łagodniejszy, gdyby Polska nie była  										krajem rolniczym, w którym mleko  										uznawane jest za podstawę pożywienia.  										Jesteśmy szóstym co do wielkości  										producentem mleka w Europie (7 mld  										litrów rocznie).</p>
<p>Mleka pije się mało w Afryce, prawie nie pije w Chinach i Japonii. -  			W samym tylko Kioto żyje czterysta osób, które ukończyły sto cztery  			lata życia. To ponad dwa razy więcej niż w całych Stanach  			Zjednoczonych - wyjaśnia Eugeniusz Zbigniew Siwik. - Ci ludzie są  			długowieczni, bo nie znają smaku mleka.</p>
<p><strong>Zdrowie na sercu</strong></p>
<p>Najwięcej piją mleka Amerykanie i Finowie. I tam notuje się najwięcej  przypadków chorych na serce i cukrzycę. W Polsce mleko stało się towarem  politycznym. Sloganem "Szklanka mleka dla każdego ucznia" rząd Leszka Millera  postanowił zdobyć poparcie społeczne. I mleko zagościło w szkołach na dobre.</p>
<p>- <strong> Podawanie dzieciom w wieku szkolnym  										mleka skazuje je na choroby i cierpienia</strong> - zapewnia Eugeniusz Zbigniew Siwik. -  										Mamy jak w banku, że w przyszłości wiele  										z nich będzie zawałowcami.</p>
<p>A  										zbuntowany lekarz Tomasz Nocuń dodaje,  										że trudno mu uwierzyć w szlachetne  										intencje pomysłodawców akcji "Pij  										mleko". - <strong>Stworzono wielką reklamową  										machinę, która napędzać ma jedynie  										koniunkturę dla firm mleczarskich</strong> -  										twierdzi.</p>
<p>Producentom mleka sprzyjają  										także rządowe programy. Polscy  										producenci mogą starać się o dotację z  										Funduszu Promocji Mleczarstwa. Ta  										przychylność władz spowodowana jest,  										formalnie, troską o dobro dzieci i  										młodzieży. Takiej polityce, opartej na  										przekonaniu, że bez szklanki mleka  										dziennie polskie dziecko wyrośnie na  										półgłówka i inwalidę, sprzyjać mają  										badania. I tak Instytut Żywności i  										Żywienia odkrył, że jadłospis polskiego  										jedenastolatka zaspokaja połowę  										dziennego zapotrzebowania na wapń. Co  										oznacza, że większość jedenastolatków  										będzie w przyszłości chorować na  										osteoporozę. A tą zagrożonych jest dziś  										dziewięć milionów Polaków.</p>
<p>Naukowcy z  										organizacji Lekarze na rzecz Medycyny  										Odpowiedzialnej podnoszą, że istnieje  										zależność między insulinozależną  										cukrzycą (zwaną inaczej młodzieńczą) a  										alergią na mleko, a konkretnie zawarte w  										nim albuminy (czyli grupy białek  										rozpuszczalnych w wodzie). I znów -  										największy odsetek osób chorych na  										cukrzycę młodzieńczą notuje się w  										Finlandii, tam, gdzie dzieciom wmawia  										się mleko pod każdą postacią.</p>
<p>Adamowi  										Karbiszowi z Krakowa też wmawiano.  										Karbisz jest właścicielem firmy  										poligraficznej. Ma 34 lata i większość  										wakacji spędził na koloniach. - Podstawą  										jedzenia były placki ziemniaczane,  										mielony i mleko - przyznaje. -  										Wychowawcy byli sympatyczni i  										fanatyczni. Nie pozwalali odejść od  										stołu, jeśli szklanka z mlekiem nie była  										pusta. Przez wiele kolejnych lat  										chorowałem na przemian na anginę i  										zapalenie uszu.</p>
<p>Karbisz przestał  										jeździć na kolonie, bo zaprzyjaźniony z  										rodziną lekarz domyślił się przyczyny  										kłopotów zdrowotnych dziecka. - Był  										odważny w poglądach, to i miał poważne  										problemy z utrzymaniem pracy. Lekarz,  										który jest wrogiem mleka, staje się  										wrogiem ludu - twierdzi mężczyzna.</p>
<p>Ale  										lekarz Karbisza nie był wielkim  										odkrywcą. Pionier nauki o żywieniu  										doktor Max Bircher-Benner o szkodliwości  										mleka trąbił już pod koniec XIX wieku  										(dziś w Zurychu istnieje słynna klinika  										jego imienia). Twierdził, że mleko  										powinno być najwyżej dodatkiem do diety. <strong> Wyjątkiem są, według niego, łatwiej  										przyswajalne dla człowieka kwaśne  										produkty mleczne (jogurty, sery) i mleko  										pełne, prosto od krowy karmionej trawą</strong>.</p>
<p>Ewa Wachowicz, z zawodu technolog  										żywienia, kiedyś Miss Polonia, dziś  										producent programów telewizyjnych i  										matka małej Oli, kupuje mleko prawie  										wyłącznie od kobiety ze wsi.</p>
<p>- Tylko  										takie jest wartościowe - uważa. - W  										życiu nie podałabym dziecku produktu z  										napisem UHT. Skład mleka, podgrzewanego  										do tak wysokich temperatur budzi  										wątpliwości. Białko ścina się i nie  										wiemy do dziś, jaki może to mieć wpływ  										na zdrowie. Nie przypuszczam, by był  										pozytywny.</p>
<p><strong>Zupa z bakterii</strong></p>
<p>- Każdy chciałby mieć własną krowę pod blokiem i doić ją według potrzeb -  mówi Waldemar Broś. - Ale to niemożliwe. Musimy dostosować się do wymogów  cywilizacyjnych i podgrzewać mleko, by miało dłuższą wartość. Prawda, zabijamy  też dobrą florę bakteryjną, ale to koszty cywilizacji.</p>
<p>Część naukowców uważa  										jednak, że mleko i tak trzeba pić, bo ma  										dużo cennych wartości.</p>
<p>- Jest wiele  										produktów, bogatszych w witaminy i  										minerały - zapewnia Barbara Bachurska,  										lekarz pediatra z Katowic. - <strong>Mitem  										jest także przekonanie, że mleko zawiera  										mnóstwo drogocennego wapnia</strong>.  										Znacznie więcej ma go plaster żółtego  										sera.</p>
<p><strong>To wariaci</strong></p>
<p>- Przestaliśmy słuchać natury - uważa Eugeniusz Zbigniew Siwik. - <strong> Stworzyliśmy przemysł, który powoli, ale skutecznie nas zabija</strong>. Siwik  twierdzi, że w swoich poglądach, nawet w Polsce nie jest już osamotniony. - Ci,  którym zależy na zdrowiu dzieci, będą mówić coraz głośniej. Będą mówić o  podstępnej "białej śmierci", którą w imię niezrozumiałych racji wynosi się pod  niebiosa - zapewnia.</p>
<p>- Zastanawiam się nad pewną kontrakcją. Nad tym, czy nie  										wytoczyć procesu Kayah i Lindzie,  										oskarżając ich o szerzenie kłamliwych i  										szkodliwych poglądów. A przynajmniej nad  										tym, czy nie spróbować postawić przed  										sądem tych, którzy namówili piękne i  										sławne osoby do tej tragicznej w  										skutkach reklamy?</p>
<p>Na przeciwników  										mleka patrzy się jak na złoczyńców albo  										wariatów. - Oni są chyba nienormalni? -  										zastanawia się Jagna Marczułajtis. -  										Przecież gdyby mleko było niezdrowe, to  										nie byłoby go w sklepach!</p>
<p>(...)</p>
<p>Gdy  										do głosu dochodzą polscy lekarze, ich  										poglądy uznajemy za obrazoburcze. To  										wariaci. Mleko jest przecież rzeczą  										świętą. Niepodważalną jak rosół,  										schabowy i karp na wigilię. Wiedzą o tym  										dorośli i wiedzą dzieci. Zwłaszcza te,  										którym marzy się kariera i które do  										picia mleka zostały namówione przez  										wielkie gwiazdy. Ale jaka jest prawda?</p>
<p><em> Kulisy nr 42/2003</em></p>
<p>Ze strony <a href="http://integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm" target="_blank">http://integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm</a></p>
<hr />Więc robi się coraz ciekawiej, i jeszcze jeden artykulik...</p>
<p><strong>Mleko i jego przetwory</strong></p>
<p>Cielęta powinny pić mleko krowie, tak jak niemowlęta do czasu odstawienia od  piersi mleko swych, matek. Obydwa rodzaje mleka natura przygotowała dla  odpowiednich przewodów pokarmowych. <strong>Dowiedziono w sposób naukowy, że cielęta  zdychają po podaniu im pasteryzowanego mleka ich własnych matek</strong> zazwyczaj w  ciągu sześciu tygodni, zatem podejrzenie, że pasteryzowane krowie mleko nie jest  najzdrowszym, podtrzymującym życie pożywieniem dla cieląt, nie mówiąc o  ludziach, okazało się słuszne. Tymczasem nie tylko dorośli podają tę  zdenaturalizowaną wydzielinę swym dzieciom, ale nawet sami ją konsumują.</p>
<p>Mleko krowie zawiera czterokrotnie więcej protein i jedynie o połowę mniej  węglowodanów niż mleko człowieka, pasteryzacja zaś niszczy enzymy mleka krowiego  niezbędne do strawienia tak wielkiej ilości protein. <strong>Nadmiar protein w mleku  krowim zalega w układzie pokarmowym człowieka, wywołując procesy gnilne, zatyka  jelita lepkim szlamem, który przedostaje się nawet do krwi.</strong> Z czasem tego  szlamu jest coraz więcej i organizm stara się go wydalić przez skórę (wypryski,  trądzik) i płuca (katar). Jednak część rozkłada się wewnątrz, tworząc doskonałą  pożywkę dla infekcji - śluz, źródło reakcji alergicznych wywołujących  sztywnienie stawów z powodu odkładającego się wapnia. Wiele przypadków  chronicznej astmy, alergii, infekcji ucha i chorób skóry wyleczono po  wyeliminowaniu z diety wszelkich przetworów mlecznych.</p>
<p>Produkty z mleka krowiego są szczególnie szkodliwe dla kobiet. Organizm  kobiecy powinien być źródłem mleka, a nie przyjmować go pod postacią pokarmu.  Utrata sił witalnych powodowana przez spożycie pasteryzowanego krowiego mleka  powiększa obecność syntetycznych hormonów wstrzykiwanych zwierzętom dla  zwiększenia ich wydajności. Te substancje chemiczne wyrządzają prawdziwe  spustoszenie we wrażliwym układzie endokrynologicznym kobiety W Food and Healing  terapeuta dietetyk Annemarie Colbin tak oto opisuje katastrofę, do jakiej  doprowadzają produkty mleczne w organizmie kobiety:</p>
<blockquote><p><em>Spożycie mleka i jego przetworów - serów, jogurtu i lodów -zdaje się  	łączyć ścisły związek z różnymi zaburzeniami układu rozrodczego kobiety.  	Chodzi tu między innymi o guzy jajników, cysty, upławy i infekcje. Powyiszy  	związek potwierdzają niezliczone znajome mi kobiety, które zgłaszają  	złagodzenie wymienionych objawów lub ich całkowite ustąpienie po  	zaprzestaniu spożywania produktów mlecznych. Włókniaki zanikają lub  	rozpuszczają się, rozwój raka szyjki macicy zostaje powstrzymany, następuje  	samoczynna regulacja cyklu miesiączkowego... Wydaje się, że w kilku  	przypadkach doszło do cofnięcia niepłodności...</em></p></blockquote>
<p>Wiele kobiet i mężczyzn spożywa produkty mleczne, ponieważ tak doradził im  lekarz z uwagi na wysoką zawartość wapnia. To zła rada. Krowie mleko zawiera 118  mg wapnia w każdych 100 gramach, nie można zaprzeczyć, dla porównania mleko  człowieka zawiera 33 mg w 100 gramach. Lecz <strong>na 100 g mleka krowiego znajduje  się 97 mg fosforu; dla porównania w mleku człowieka jest go 18 mg. W przewodzie  pokarmowym dochodzi do połączenia wapnia z fosforem, co właściwie wyklucza jego  przyswojenie.</strong> Doktor Frank Oski, dziekan Wydziału Pediatrii State University  of New York's Medical Center, stwierdza: „Jedynie te produkty spożywcze, w  których stosunek wapnia do fosforu wynosi dwa do jednego lub więcej, można  uważać za dobre źródło wapnia". Stosunek ten w mleku ludzkim wynosi 2,35 do  jednego, w mleku krowim natomiast 1,27 do jednego. Mleko krowie zawiera ponadto  50 mg sodu w 100 gramach, a mleko człowieka tylko 16 mg. Wynika z tego, że mleko  krowie jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych składników współczesnej  zachodniej diety, które są źródłem nadmiaru potasu w naszych organizmach.</p>
<p>Prócz tego mleko krowie jako źródło wapnia nie może się równać z innymi  znacznie lepiej przyswajalnymi i zdrowymi artykułami spożywczymi. Proszę  porównać 118 mg wapnia w 100 gramach mleka krowiego z jego zawartością w  wymienionych poniżej artykułach spożywczych; migdały (<strong>254 mg</strong>), brokuły (<strong>130  mg</strong>), kapusta włoska (<strong>187 mg</strong>), nasiona sezamu (<strong>1160 mg</strong>), kelp  (gatunek wodorostów  <strong>1093 mg</strong>) i sardynki (<strong>400 mg</strong>).</p>
<p><strong>Osteoporozę wywołuje nie tyle niedobór wapnia w diecie, ile jej składniki,  które pozbawiają kości i zęby wapnia. Należy do nich przede wszystkim cukier.</strong> Cukier, mięso, oczyszczona skrobia i alkohol mogą wywołać ciągłą nadkwaśność  krwi, a kwas, jak wiadomo, rozpuszcza wapń, z którego zbudowane są kości. Z  osteoporozą najlepiej jest sobie radzić, spożywając wymienione powyżej, bogate w  wapń artykuły spożywcze, które nie są przetworami mlecznymi, jednocześnie  ograniczając lub całkowicie eliminując z diety „złodziei wapnia". Wydaje się, że  dzienna dawka 3 mg mineralnego boru także pomaga w przyswajaniu i zatrzymywaniu  wapnia w organizmie.</p>
<p>Z punktu widzenia tradycyjnej medycyny chińskiej mleko jest pewną postacią  „seksualnej esencji". Picie przez ludzi seksualnej esencji innego gatunku może  ich tylko wpędzić w kłopoty. Odnosi się to zwłaszcza do kobiet, ponieważ zawarte  w mleku hormony naruszają delikatną równowagę układu wydzielania wewnętrznego.</p>
<p>Jeśli trudno wam zrezygnować z nabiału, to wybierajcie mleko kozie, które  swym składem zbliżone jest do mleka ludzkiego. Jedynymi bezpiecznymi produktami  otrzymywanymi - najlepiej z surowego i niepasteryzowanego - mleka krowiego są:  świeże masło, które jest przyswajalnym tłuszczem, oraz świeży jogurt, wstępnie  przetworzony przez żywe kultury laktobakterii, lecz spożywając nawet i te  artykuły, nie należy zapominać o wstrzemięźliwości.</p>
<p align="right">Źródło: Daniel Reid "Na straży trzech skarbów"</p>
<p style="text-align:left;">Ze strony <a href="http://integra.xtr.pl/teksty/Reid_mleko.htm" target="_blank">http://integra.xtr.pl/teksty/Reid_mleko.htm</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[mlíčko do kafe]]></title>
<link>http://mariangru.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Sat, 05 Jul 2008 08:34:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>mariangru</dc:creator>
<guid>http://mariangru.wordpress.com/?p=14</guid>
<description><![CDATA[
Onehda jsem byl v Praze u kamarádky. Ráno jsem spěchal, zpožděný jako vždy. I tak jsem se ro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mariangru.files.wordpress.com/2008/07/milka_cow.jpg"><img src="http://mariangru.wordpress.com/files/2008/07/milka_cow.jpg?w=300" alt="" width="300" height="111" class="alignnone size-medium wp-image-15" /></a></p>
<p>Onehda jsem byl v Praze u kamarádky. Ráno jsem spěchal, zpožděný jako vždy. I tak jsem se rozhodl, že s kamarádkou vypiju kafe. Nabídla mi mlíko, řekl jsem jí že mlíko nepiju.<br />
Ptala se mě proč. Řekl jsem jí, jak to s mlíkem je. Tj. to, že kráva má mlíko ze stejných důvodů jako člověk, tj. pro krmení mláděte, tudíž musí mít tele, aby mléko měla. Nemá mléko "automaticky". Velmi se tomu moje kamarádka podivovala. Ptala se tedy co s teletem. Divila se ještě víc, že tele jde od matky během pár dní a během pár týdnů končí na porážce. Vražda. Ale pokračujme. Kráva má mléko jen omezený čas - několik měsíců, možná rok. Pak se jí oplodní, říká se tomu inseminace, na býka zapomeňte, znova, tj. další tele, další vražda. Tak se to otočí asi třikrát. Pak je kráva tak vyčerpaná, že na porážku jde taky. Tedy 4 vraždy.<br />
Když to kamarádka slyšela, tak mi řekla, že je to strašné, že to nevěděla, jak je klamáná, a že by to měli učit ve škole. Po chvíli odmlky řekla, že ale i tak si to mlíko do kafe dá.</p>
<p><img src='http://www.realita.tv/sites/default/files/gallerix/albums/3/1042/frame/48.jpg' alt='' class='alignnone' /><br />
No co, no nic. Příště zaklepem u jiných dveří.<br />
Tak, kdo chce vidět, jak to s mlékem opravdu je, ať se koukne sem: <a href="http://veg-tv.info/Meet_your_Milk">http://veg-tv.info/Meet_your_Milk</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Woo w jogurcie czyli kto się boi Actimela]]></title>
<link>http://migg.wordpress.com/?p=503</link>
<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 20:22:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>migg</dc:creator>
<guid>http://migg.wordpress.com/?p=503</guid>
<description><![CDATA[Dostałam niedawno od znajomych mail przestrzegający przed Actimelem i Red Bullem. I choć na pocz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Dostałam niedawno od znajomych mail przestrzegający przed Actimelem i Red Bullem. I choć na początku uznałam to za żart, okazuje się, że niektórzy podchodzą do tego bardzo serio. Tekst szybko rozpełzł sie po blogach i forach. Częsć o Actimelu wygląda tak:</p>
<p style="text-align:justify;padding-left:30px;"><em>ACTIMEL dostarcza organizmowi bakterię zwaną L.CASEI. Ta substancia jest wytwarzana w naturalny sposób przez 98% organizmów, lecz kiedy dostarcza się jej dodatkowo przez dłuższy czas, organizm przestaje ją produkować i stopniowo „zapomina”, co musi robić i jak robić, przede wszystkim u osobników poniżej 14 lat.<br />
W rzeczywistości (actimel) pojawił się jako lek dla tych niewielu ludzi, którzy nie wytwarzają tej bakterii, ale ilość tych osób okazała się tak niewielka, że lek ten okazał się nieopłacalny. By go zrobić opłacalnym sprzedano jego patent firmom żywnościowym.<br />
Departament Zdrowia zobowiązał ACTIMEL (firmę produkującą) do zaznaczenia w swoich reklamach, że produktu tego nie należy spożywać przez dłuższe okresy i firma ta dopełniła tego obowiązku, ale w formie tak zakamuflowanej, że żaden z konsumentów nie zauważy tego ostrzeżenia.<br />
Jeśli któraś matka decyduje się na uzupełnienie diety żywnościowej swojego dziecka ACTIMELEM, nie zauważy żadnego ostrzeżenia o niestosowności jego użycia i nie dowie się, że może powodować poważną krzywdę w przyszłości, spowodowaną manipulacjami reklamowymi, aby powiększyć zyski producentów</em></p>
<p style="text-align:justify;padding-left:30px;"><em>RAPORT PHD KHALET GEBARA MD in USA California (UCLA University)</em></p>
<p style="text-align:justify;">Fascynujące, nieprawdaż? Strach sie bać... taki krótki tekst, a tyle bzdur. Aż nie wiadomo, od czego zacząć wyjasnianie, że to nie tak wygląda.</p>
<p style="text-align:justify;">Przede wszystkim <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lactobacillus_casei" target="_self"><em>Lactobacillus casei</em></a> to bakteria, bakterie to organizmy żywe, i człowiek ich nie "wytwarza". Już <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Pasteur" target="_blank">Ludwik Pasteur </a>udowodnił, że bakterie nie biorą się z niczego. Równie dobrze można więc ogłosić, że "<em>Każdy głupek to przecież wie, że <a href="http://pl.wikiquote.org/wiki/Andrzej_Sapkowski" target="_blank">nie ma myszów i myszowych</a>, że wszystkie one jednakie i lęgną się same z siebie i ze słomy zgniłej</em>". Owszem, w naszych jelitach mieszkają i rozmnażają się <a href="http://www3.interscience.wiley.com/cgi-bin/fulltext/118491328/HTMLSTART" target="_blank">różne  bakterie </a>(w tym i <em>L. casei</em>), ale robią to same, bez naszego w tym udziału. Trudno zatem uznać, że organizm człowieka może zapomnieć, jak "wytwarzać" bakterie <em>L. casei</em>, skoro i tak tego nie robi.</p>
<p style="text-align:justify;"><!--more--></p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Bakterie kolonizują układ pokarmowy bardzo szybko po narodzeniu dziecka, już <a href="http://biology.plosjournals.org/perlserv/?request=get-document&#38;doi=10.1371/journal.pbio.0050177" target="_blank">roczne dzieciaki</a> mają florę bakteryjną przypominającą składem to, co występuje u dorosłych. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/334036?dopt=Abstract" target="_blank">Szacuje się</a>, że ciało dorosłego człowieka zawiera 10 razy więcej komórek bakteryjnych niż własnych (w jelitach można znaleźć 10<sup>11</sup>–10<sup>12</sup> mikrobów/ml zawartości). Tak na marginesie, Actimel <a href="http://www.actimel.pl/whatActimel_casei.html" target="_blank">chwali się</a>, że jedna butelka (100 ml) zawiera 10 milionów (czyli 10<sup>7</sup>) bakterii <em>L. casei</em>.  Kuracje antybiotykami mogą spowodować nie tylko wybicie patogennych bakterii, ale i tych "dobrych" zamieszkujących nasz przewód pokarmowy, a wtedy zasiedlanie zaczyna sie od początku, nie zawsze z dobrym skutkiem - mozna np. zarazić się <em>Clostrdium difficile</em> i dostać biegunki. Dlatego też po kuracji antybiotykowej zaleca się picie jogurtów, ponieważ zawierają one bakterie <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Streptococcus_thermophilus" target="_blank"><em>Streptococcus thermophilus</em></a> oraz <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lactobacillus_bulgaricus" target="_blank"><em>Lactobacillus bulgaricus</em> </a>(gdyby nie one, jogurty by nie istniały, bo to te bakterie, które przeprowadzają fermentację mleka, dzięki której powstaje jogurt). Oprócz tego jogurty zawierają <em><a title="Lactobacillus acidophilus" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lactobacillus_acidophilus">L. acidophilus</a></em>, <em><a title="Lactobacillus casei" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lactobacillus_casei">L. casei</a></em> oraz <em><a title="Bifidobacterium" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Bifidobacterium">Bifidobacterium</a></em> (dawniej zwane <em>Lactobacillus bifidus</em>), zazwyczaj dodawane do jogurtu juz po zakonczeniu fermentacji. Są to bakterie probiotyczne, czyli właśnie te dobroczynne mikroby, które normalnie można znaleźć w naszych jelitach.</p>
<p style="text-align:justify;">Liczne badania naukowe wskazują na to, że podawanie dobroczynnych bakterii, np. <em>Lactobacillus,</em> pozytywnie działa na organizm. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18510694" target="_blank">Przykładowo </a><em>L. casei Shirota</em> (szczep, który można znaleźć w jogurtach Yakult) łagodzi odpowiedź immunologiczną wywołaną antygenem u osób uczulonych na pyłki traw - spada produkcja kilku cytokin w odpowiedzi na antygen. <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11297958?dopt=Abstract" target="_blank">Podawanie </a><em>Lactobacillus</em> kobietom w ciąży powoduje, że ich dzieci rzadziej mają alergie skórne, a <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Atopowe_zapalenie_sk%C3%B3ry" target="_blank">podawanie </a>ich dzieciom z atopowym zapaleniem skóry łagodzi objawy choroby.  Hmm, kłania się <a href="http://migg.wordpress.com/2007/01/30/hipoteza-higieny/" target="_blank">hipoteza higieny</a>? Karmiące matki <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18341756" target="_blank">spożywające </a><em>L. casei</em> mają w mleku mniej TNF-α, a ich dzieciom rzadziej zdarzają się problemy z układem pokarmowym. Inne badania - przeglądówki na ten temat <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16611267" target="_blank">tu</a> i <a href="http://jn.nutrition.org/cgi/content/full/137/3/812S" target="_blank">tu</a> - wykazały, że niektóre szczepy <em>Lactobacillus </em>i <em>Bifidobacterium </em>(inna typowa bakteria z jogurtów) powodują, że w żołądku utrzymuje się mniejsza liczba <em>H. pylori </em>- a infekcje tą bakterią powodują wrzody i są czynnikiem ryzyka w raku żołądka  - a ponadto zmniejszają efekty uboczne terapii antybiotykami. Dodatkowa porcja różnych szczepów <em>Lactobacillus</em> podawanych w <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9880443?dopt=Abstract" target="_blank">galaretce </a>lub <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18223503" target="_blank">jogurcie </a>może także <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16728323">chronić </a>przed biegunkami. W zeszłym roku w BMJ ukazał się <a href="http://www.bmj.com/cgi/content/full/335/7610/80?maxtoshow=&#38;HITS=10&#38;hits=10&#38;RESULTFORMAT=&#38;fulltext=actimel&#38;searchid=1&#38;FIRSTINDEX=0&#38;resourcetype=HWCIT" target="_blank">artykuł</a> opisujący inne badania kliniczne, z których wynika, że picie dwa razy dziennie jogurtu Actimel, który zawiera <em>L. casei</em><em>,<sup> </sup>L. bulgaricus</em>, i<em> S. thermophilus, </em>zmniejsza częstość występowania biegunek związanych z podawaniem antybiotyków i wywołanych przez infekcję <em>Clostridium difficile</em>. Aha, szczep <em>L. casei</em> z Actimela oznaczany jest jako <span style="font-family:Verdana,Bold;">DN-114 001</span><span style="font-family:Verdana;">, nadanie mu nazwy "defensis" to zabieg marketingowy<em>.</em></span></p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">To tylko kilka przykładów badań na ludziach, a pozytywnych rezultatów na myszach i szczurach jest jeszcze więcej - chętni mogą poszukać sami w <a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez/" target="_blank">PubMed</a>, a na zachętę <a href="http://www.jstage.jst.go.jp/article/bbb/72/6/1409/_pdf" target="_blank">cały artykuł </a>o tym, że szczury dostajace <em>Bifidobacterium breve</em> i <em>Lactobacillus casei</em> (szczepy z jogurtu Yakult) dużo wydajniej pozbywają się <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bisfenol_A" target="_blank">bisfenolu A</a>, związku podejrzewanego o zakłócanie równowagi hormonalnej.</p>
<p style="text-align:justify;">Dodatkowo w wyniku <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fermentacja_mlekowa" target="_blank">fermentacji mlekowej </a>prowadzonej przez bakterie jogurtowe, rozkładana jest laktoza, czyli cukier mleczny, dzięki czemu jogurty sa łatwiejsze do strawienia dla osób z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nietolerancja_laktozy" target="_blank">nietolerancja laktozy</a>, czyli takich, którym ewolucja nie zapewniła umiejętnosci rozkładania cukru mlecznego w wieku dorosłym (o ewolucji tolerancji laktozy można poczytać <a href="http://migg.wordpress.com/tag/tolerancja-laktozy/" target="_blank">w innych moich postach</a>).</p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">I co? Niebezpieczny? Szkodzi? Jest się czego bać? Nic na to nie wskazuje, wręcz przeciwnie, z badań naukowych wynika, że picie jogurtów z dodatkowymi bakteriami, w tym Actimela, ma swoje zalety. Nie ma co panikować.<strong> Cytowane "ostrzeżenie" to stek bzdur.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Aha, i uwaga co do reklam: ASA, angielska organizacja, która je monitoruje, miała pretensje do Danone o reklamy Actimela, ale nie o to, że nie ma dowodów na jego  pozytywne działanie.  Nie mieli żadnych wątpliwości, że jego dobroczynne działanie jest naukowo potwierdzone, problem tkwił w tym, że w reklamie pada stwierdzenie "możesz obejrzeć dowody na jego dobroczynne działanie na naszej stronie", a na stronie jest tylko skrót i wzmianka, że artykuły naukowe dowodzące zalet Actimela są dostępne dla profesjonalistów, a nie dla wszystkich. Szczegóły można poznać na <a href="http://www.asa.org.uk/asa/adjudications/Public/TF_ADJ_44120.htm" target="_blank">stronie </a>ASA.</p>
<p>A Red Bull? Jak kogoś interesuje, niech zajrzy do <a href="http://www.piotrstepniak.com/?p=22" target="_blank">Piotra</a>.</p>
<p>A parę słów na temat poszukiwań autora raportu można znaleźć <a href="http://kolejnaceglawmurze.blox.pl/2008/06/Legendy-miejskie-czyli-Actimel-i-RedBull.html" target="_blank">tu</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dieta dzień siódmy]]></title>
<link>http://gutlig.wordpress.com/?p=25</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 20:30:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>buzziaczek</dc:creator>
<guid>http://gutlig.wordpress.com/?p=25</guid>
<description><![CDATA[Śniadanie: 1 jajko na twardo z odrobiną sosu czosnkowego, 2 kromki chleba razowego lub jedna z 1 p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Śniadanie: 1 jajko na twardo z odrobiną sosu czosnkowego, 2 kromki chleba razowego lub jedna z 1 plasterkiem wędliny i pomidorem. Kawa z mlekiem i 1 łyżeczką cukru, można pić też bez, kwestia kto jak lubi.</p>
<p>Lunch: drożdżówka ze serem</p>
<p>Obiad: kawałek chudego mięsa ( wielkości dłoni), smażonego na 1 łyżce oliwy z oliwek, pół kalafiora gotowanego bez masła.</p>
<p>Kolacja: herbata z hibiskusa lub inna przyspieszająca trawienie.</p>
<p>Ćwiczenia: 30 minut jazdy na rowerze.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dieta dzień piąty]]></title>
<link>http://gutlig.wordpress.com/?p=23</link>
<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 12:49:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>buzziaczek</dc:creator>
<guid>http://gutlig.wordpress.com/?p=23</guid>
<description><![CDATA[Śniadanie: 2 kromki chleba z serkiem białym, 1 plasterkiem wędliny bez tłuszczu i pomidorem. Wsz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Śniadanie: 2 kromki chleba z serkiem białym, 1 plasterkiem wędliny bez tłuszczu i pomidorem. Wszystko doprawiamy pieprzem. Do picia kawa jak w poprzednich dniach.</p>
<p>Lunch: kanapka z białym serkiem, wędliną bez tłuszczu i pomidorem, doprawionym pieprzem.</p>
<p>Obiad: ryba smażona na jednej łyżce oliwy z oliwek, bez panierki. Do tego sałatka z dowolnych warzyw.</p>
<p>Kolacja: mały jogurt naturalny.</p>
<p>Ćwiczenia te same co w poprzednich dniach.</p>
<p>Należy pamiętać o wypijaniu 1,5 l. wody dziennie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dieta dzień czwarty]]></title>
<link>http://gutlig.wordpress.com/?p=22</link>
<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 12:42:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>buzziaczek</dc:creator>
<guid>http://gutlig.wordpress.com/?p=22</guid>
<description><![CDATA[Śniadanie:  to samo co w dniu 3.
Lunch: pół zielonego grejpfruta, kawa z mlekiem i jedną łyże]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Śniadanie:  to samo co w dniu 3.</p>
<p>Lunch: pół zielonego grejpfruta, kawa z mlekiem i jedną łyżeczką cukru.</p>
<p>Obiad: zupa mleczna, tzw. zacierka</p>
<p>Kolacja: pół zielonego grejpfruta,2 kromki pieczywa chrupkiego "Sonko" z tuńczykiem w sosie własnym.</p>
<p>Ćwiczenia te same w dniu 1,2 i 3.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dieta dzień trzeci]]></title>
<link>http://gutlig.wordpress.com/?p=21</link>
<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 21:37:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>buzziaczek</dc:creator>
<guid>http://gutlig.wordpress.com/?p=21</guid>
<description><![CDATA[Śniadanie: pół bułki z tuńczykiem w sosie własnym, 1 kromka chleba &#8217;swojak&#8217; z bia]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Śniadanie: pół bułki z tuńczykiem w sosie własnym, 1 kromka chleba 'swojak' z białym serkiem, cebulą, 1 plasterkiem szynki (bez tłuszczu) i pomidorem. Doprawiamy pieprzem.  Do tego woda niegazowana.</p>
<p>Lunch: kawa, taka sama jak w dniu drugim, 2 kromki pieczywa chrupkiego "Sonko" po 22 kalorie na kanapkę, 1 jajko z jogurtem naturalnym i wegetą.</p>
<p>Obiad: 2 łyżki bigosu ( ja wybierałam głównie kapustę samą) i do tego 2 kromki pieczywa 'Sonko".</p>
<p>Kolacja: płatki ' Fitella" kokosowe z kubkiem mleka 1,5%.</p>
<p>Ćwiczenia: to samo co w drugim dniu i pierwszym.</p>
<p>Jak szybko nie zrzucę tego tłuszczu i nie utrzymam figury to wpadnę chyba znów w depresję...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ko je bil bog še mali pubec…]]></title>
<link>http://mozganostroj.wordpress.com/?p=333</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 14:31:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>sparkica</dc:creator>
<guid>http://mozganostroj.wordpress.com/?p=333</guid>
<description><![CDATA[Image via Wikipedia
Ko je bil bog še mali pubec, jaz pa mala deklina, sem morala vsak drugi dan k s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class="zemanta-img" style="float:right;margin:1em;"><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Macgyver.jpg" target="_blank"><img style="border:medium none;display:block;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/2/27/Macgyver.jpg/202px-Macgyver.jpg" alt="Richard Dean Anderson as MacGyver" /></a>Image via <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Macgyver.jpg" target="_blank">Wikipedia</a></div>
<p><em>Ko je bil bog še mali pubec, jaz pa mala deklina, sem morala vsak drugi dan k sosedu po mleko...</em></p>
<p>V trgovinah se je takrat mleko kupovalo v vrečkah, deklina pa ga je nosila domov v plehnati kanglici; kasneje, ko jo je mama modernizirala, je dobila celo plastično kanglico s pokrovom. Po mleko je hodila zvečer, nikoli pred pol sedmo in nikoli po pol osmi; od pol sedme naprej so namreč že imeli mleko namolženo. Kratko obdobje je hodila po mleko skupaj s sosedo (taisto iz prejšnje objave), a večino časa sama. Kot deklinčiki se ji je petnajst minutna hoja do soseda zdela strašansko dolga. Najprej v hrib, nato daljši kos po glavni cesti, kjer vozi celo avtobus, do sosedov, tam je prevzela mleko, nato spet daljši kos po glavni cesti in po hribu navzdol. Mladi umi so strašno kreativni, sploh če jim je vsakodnevno (ali vsako-drugo-dnevno) petnajstminutno opravilo huda muka, na katero se je bilo potrebno umsko pripravljati skoraj ves dan, ali vsaj ves popoldan.</p>
<p>"Moram danes po mleko?"<br />
"Ja, moraš…"<br />
"Bi šla danes ti?"<br />
"Ne bodi smešna. Vzemi kanglico, ura je pol sedem."</p>
<p>Pol sedmih je bila strašansko nerodna ura. Zakaj? Ob pol sedmih se je pričel Night Rider (<a class="zem_slink" title="Knight Rider" rel="imdb" href="http://www.imdb.com/title/tt0083437" target="_blank">Michael Knight</a> in njegov avto <a href="http://www.imdb.com/character/ch0038576/" target="_blank">K.I.T.T.</a>), kasneje, ko se je Night Rider izpel, je bil na vrsti <a class="zem_slink" title="MacGyver" rel="imdb" href="http://www.imdb.com/title/tt0088559" target="_blank">MacGyver</a>. Oboje na ORF 1 (domače Avstrija Ena) in kateregakoli od delov je bil <strong>greh </strong>izpustiti. Če je deklina šla od doma deset minut prej, ji ni koristilo, ker je morala čakati pri sosedu. Redko se je zgodilo, da bi do pol sedmih že <span style="text-decoration:line-through;">podojili</span> pomolzli. V najboljšem primeru je zamudila 10 minut nanizanke, v najslabšem primeru je ujela le zadnjih 5 do 7 minut :(</p>
<p>Potrebno je poudariti, da dileme glede tega, kdo bo šel po mleko, ni bilo. Deklina je bila edinka in je še vedno edinka. Če edincem ni potrebno deliti igrač z drugimi, tudi dela in opravkov ne morejo deliti z drugimi.</p>
<p>Ker deklinčika ni mogla deliti svoje obveznosti, je bila prisiljena razmišljati, kako bi skrajšala čas hoje po mleko, da ne bi zamudila preveč dogajanja v nanizanki. Nekajkrat je poskusila iti po mleko s kolesom, vendar so se skoraj vsi poskusi klavrno končali. Tako ali drugače je iz kanglice (plastične posode) steklo najmanj za kozarec mleka. Včasih je razlila celo kanglico. Verjetno ni potrebno pojasnjevati, da deklinina mama ni bila navdušena nad takšnimi izgubami. Kolo je bilo <span style="text-decoration:line-through;">prepovedano</span> odsvetovano.</p>
<p>Poskusila je z uvedbo bližnjice preko hriba. Ustaljena pot v hrib je bila asfaltirana, medtem ko je bila bližnjica travnata in polna blatnih pasti, še posebej v mokrem vremenu. Ko se je deklina nekajkrat zaporedoma vrgla na hrbet in po sebi polila celo kanglo mleka (1,5 do 2 litra), je bila tudi uporaba bližnjice <span style="text-decoration:line-through;">prepovedana</span> odsvetovana.</p>
<p>Žal je deklina od teh klavrnih poskusov naprej redno zamujala vsak drugi del nanizanke. Mama se sploh ni zavedala, kake duševne posledice bo to imelo za njeno hči. Hči še danes ne more preboleti, da ni videla, kako je MacGyver vsak drugi dan rešil svet, medtem ko je sama hodila po mleko.</p>
<p><em>Kruta je bila usoda nas (napol) kmečkih deklin…</em></p>
<p>Še slovarček za tiste, ki morebiti katere od pogovornih besed niste razumeli:</p>
<ul>
<li>pubec = fantič, fant</li>
<li>deklina = deklica, dekle</li>
<li>deklinčika = dekletce</li>
<li>kangla = običajno nekoliko višja kovinska posoda, v kateri se je nosilo mleko</li>
</ul>
<div id="zemanta-pixie" style="width:100%;margin:5px 0;"><a id="zemanta-pixie-a" title="Zemified by Zemanta" href="http://www.zemanta.com/"><img style="border:medium none;float:right;" src="http://img.zemanta.com/pixie.png?x-id=e2cced2b-06b7-474f-9bff-e6ce2bc21e94" alt="" /></a></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kawa Czy Herbata ... ]]></title>
<link>http://jakubjurkowski.wordpress.com/?p=75</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 08:01:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>jakubjurkowski</dc:creator>
<guid>http://jakubjurkowski.wordpress.com/?p=75</guid>
<description><![CDATA[W pracy podają nam 2 razy dziennie kawę&#8230;&#8230; Kawa zaparzona w Indyjskim stylu to mała fi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span>W pracy podają nam 2 razy dziennie kawę...... Kawa zaparzona w Indyjskim stylu to mała filiżaneczka pól na pół z mlekiem i z astronomiczną ilością cukru (co najmniej 3-4 łyżeczki), <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czaj" target="_blank"><strong>herbata - czaj</strong></a> jest robiona w takich samych proporcjach. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span> <span> </span>Od początku próbowałem się dogadać z kolesiem który przynosi kawę żeby była mocniejsza i mało słodka ...... próbowałem najpierw po angielsku , potem na migi a nawet w języku Hindi ......ba próbowałem przekazać mu jaką lubię kawę przez inne osoby w biurze ...... i o ile kawa która dostaję jest rzeczywiście mocniejsza ...... to pioruńsko słodka pozostaje nadal :).  Na nieszczęście nie mam nawet możliwości żeby sam pójść i zrobić sobie kawę czy herbatę  ..... to rozwiązałoby ten problem. Nie pozostaje mi nic innego niż się po prostu przyzwyczaić :).<br />
</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>O Klasyczną Herbatę  bez cukru i mleka  poprosiłem tylko raz</span><span> (Na twarzy osoby której o nią prosiłem widziałem coś ala "ALE DZIWAK - beeez cukrrrruu i mlekaaaaa - fuuuuj" )</span><span> ..... była tak mocna jakby ktoś zrobił esencję z co najmniej 4 herbat w jednym kubeczku...... teraz głównie pije czai...  czyli tutejszą 'herbata' zaparzaną' tradycyjnie na mleku z makiem i innymi przyprawami - oczywiście z mega ilością cukru. Jest to najbardziej popularny gorący napój w Indiach, można go kupić już za 2 rupie praktycznie wszędzie.</span></p>
<p class="MsoNormal"><a href="http://jakubjurkowski.files.wordpress.com/2008/05/1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-82" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/05/1.jpg" alt="Chai - Gdzie się go robi." width="500" height="333" /></a></p>
<p class="MsoNormal"><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/05/2.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-83" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/05/2.jpg" alt="Nalewanie Czaiu." width="500" height="333" /></a></p>
<p class="MsoNormal">Kuba</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Buzia mleczarz]]></title>
<link>http://bartoszek.wordpress.com/?p=52</link>
<pubDate>Fri, 02 May 2008 21:09:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>dzialkis</dc:creator>
<guid>http://bartoszek.wordpress.com/?p=52</guid>
<description><![CDATA[02.05.2008
Ostatnio znów wydarzyło się sporo rzeczy i wiele miłych spraw. W Polsce Naród cieszy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#0000ff;"><strong>02.05.2008</strong></span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Ostatnio znów wydarzyło się sporo rzeczy i wiele miłych spraw. W Polsce Naród cieszy się długim weekendem a my pracujemy pełną parą, myśląc nieustannie o zbliżającym się urlopie. Bartosz będzie miał okazje zaprezentować nowe umiejętności [np. sądzę, że wejdzie po schodach na 3 piętro i 'porozmawia' z Babciami].</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Zanim jednak nasza noga postanie w Mieście Neptuna, pozostało nam 10 dni do delektowania się słońcem i coraz cieplejszą temperaturą. Nie musimy już nosić kurtek i obawiać się mroźnego deszczu. Możemy chodzić na spacery po kilka razy dziennie i cieszyć się rozkwitającą florą. Bartosz szczególnie przejawia zainteresowanie kwiatami.</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Już raz pisałem o jego zamiłowaniu do zrywania tych małych, zielonych wspaniałości. Buziunia robi to przy każdej okazji. Dziś na przykład znów je zrywał z uporem małego maniaka. Ale zrobił coś niespodziewanego. Zamiast podać mi je do ręki, postanowił je zmagazynować na 'gorsze czasy'. Kilka zmiętolonych mleczy trafiło do schowka w wózku.</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Jednak najciekawszym wydarzeniem i zarazem dowodem niezwykłej sprawności dziecka było... A właśnie. Dzieci lubią mleko. Nasze dziecko również. Lubi też bawić sie butelkami z mlekiem, czy to papierowymi kartonami, czy plastykowymi butelkami. Pisałem już o jego zabawach z 3 litrowymi butelkami kilka miesięcy temu. Dziś zajął się 2 litrową. A nawet 2.13 litra. </span></p>
<blockquote><p><span style="color:#0000ff;">Otóż Małe dziecko wniosło tą butelkę po schodach!!! NA samą górę. Obawiałem się przez chwilę, że ta butelka go przeważy do tyłu, ale on sobie dzielnie poradził z takim obrotem sprawy. Ciekawe, co by było, gdybym kupił butelkę 3 litrową?</span></p></blockquote>
<p><img src="http://www1.istockphoto.com/file_thumbview_approve/1598468/2/istockphoto_1598468_pint_of_milk.jpg" alt="" width="253" height="380" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy mleko szkodzi? [Dorośli i Dzieci]]]></title>
<link>http://motyl.wordpress.com/?p=227</link>
<pubDate>Sun, 27 Apr 2008 15:45:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł</dc:creator>
<guid>http://motyl.wordpress.com/?p=227</guid>
<description><![CDATA[-Do czego żeś się znowu przyczepił?
do mleka
-A jakie masz zastrzeżenia do niego?
wątpliwości]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#000000;">-Do czego żeś się znowu przyczepił?<br />
do mleka<br />
-A jakie masz zastrzeżenia do niego?<br />
wątpliwości co do jego spożywania, pytam sam siebie dlaczego tak bardzo je propagują<br />
-Bo jest zdrowe!<br />
to jest myślenie zaprogramowanej osoby która powołuje się na tv, ktoś taki nie myśli samodzielnie<br />
-Wypraszam sobie! Sam jesteś bałwan!<br />
; - )</span></p>
<p>No i to by było na tyle, kurczę, znowu za bardzo "pojechałem". Na drugi raz będzie trzeba jeszcze inaczej, bardziej delikatnie. Trzeba się obchodzić jak z jajkiem. No ale my tu o mleku a nie o jajku.</p>
<p>Podstawowe informacje jakie mniej więcej każdy wie są takie:</p>
<blockquote><p>Mleko jest jednym z najbardziej odżywczych i najważniejszych produktów w diecie człowieka. Wszystkie rodzaje mleka i produktów mlecznych zawierają składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu i zachowania dobrego stanu zdrowia. [<a href="http://www.mleko.com/index.php?did=46" target="_blank">link</a>]</p></blockquote>
<p>A to, wszyscy wiedzą:</p>
<blockquote><p>Pij mleko będziesz wielki!</p></blockquote>
<p>Ok, to są oficjalne informacje wkładane ludziom do głowy przez mass media. Są też inni ludzie którzy coś tam słyszeli że mleko może szkodzić czy coś tam, sami nie wiedzą dokładnie o co chodzi...</p>
<p>Po tym dziwnym wstępie, czas przejść do konkretów.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Na początek bierzemy artykuł pt "Mleczny nałóg" (poprawiłem polskie ogonki, wyróżnienia moje)</p>
<blockquote><p>MLECZNY "NAŁÓG"</p></blockquote>
<blockquote><p>Żaden ssak na świecie (oprócz człowieka), będąc dorosłym już osobnikiem nie spożywa mleka. Tak urządziła to natura. Jeśli chodzi o koty, to my ludzie, nauczyliśmy je pić mleko. Koty, które go nie pija żyją dwa razy dłużej (co zostało <span style="text-decoration:underline;">udowodnione</span> przez naukę). Obecnie mleko zostało zastąpione specjalnym pożywieniem, które ze smakiem zajadają nasi ulubieńcy. Sami więc Państwo widzicie, że gust naszych pupilków jest zmienny. <strong>Podstawowa różnica między mlekiem krowim i kobiecym to wysoka zawartość białka - kazeiny w mleku krowim.</strong></p></blockquote>
<p><em>wysoka zawartość <span style="text-decoration:underline;">białka</span> w mleku krowim<br />
</em></p>
<blockquote><p>Kazeina to substancja niezbędna cielakowi, by mu rosły kopyta i rogi, ale nawet cielak pije mleko tylko do 6 miesięcy. Człowiek nie ma kopyt ani rogów, dlatego też, żywieniowe normy białka są <strong>jawnie zawyżone</strong>.</p></blockquote>
<p><em>na krowim mleku można zarobić kasę...</em></p>
<blockquote><p><strong>Człowiek potrzebuje znacznie mniej białka</strong>, ponieważ określony gatunek bakterii, znajdujący się w jelicie grubym posiada zdolność syntetyzowania białka z węglowodanów, których <span style="text-decoration:underline;">dostarczamy spożywając produkty roślinne</span>. W mleku kobiecym białka - kazeiny jest <strong>mało</strong>, zaledwie 0,2 %. <strong>W krowim mleku znajduje się mało żelaza</strong>, dlatego cielak żywi się trawą. W tym celu natura specjalnie przystosowała organy trawienne cielaka, które pozwalają mu strawić mleko i trawę oddzielnie.</p></blockquote>
<p><em>powyższy fragment jest ważny dla zrozumienia</em></p>
<blockquote><p>Układ pokarmowy człowieka jest zbudowany inaczej. Krowie mleko, dostając się do żołądka człowieka, pod wpływem kwaśnych soków żołądkowych ścina się, tworząc przypominającego twaróg. Ten "twaróg" oblepia cząstki innego pokarmu znajdującego się w żołądku. Dopóki ścięte mleko nie ulegnie strawieniu, proces trawienny innego pokarmu nie rozpoczyna się. Zjawisko to, często powtarzające się, może spowodować zaburzenia w funkcjonowaniu układu pokarmowego. Stad tez pytanie: po co zamieniać swój organizm w "fabrykę - przetwórnie" mleka i kwaśnych produktów mlecznych, tracąc przy tym wiele energii na proces trawienia?</p>
<p>Kazeina, znajdująca się w mleku, rozkłada się w organizmie przy pomocy podpuszczki. Dziecko 1-2-letnie ma już paznokcie i włosy, wiec zapotrzebowanie na kazeinę jest żadne. Układ trawienny dziecka przestaje wydzielać podpuszczkę. Od tej chwili krowie mleko staje się dla organizmu produktem ciężkostrawnym.</p></blockquote>
<p><em>podpuszczka? -&#62;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Podpuszczka" target="_blank">http://pl.wikipedia.org/wiki/Podpuszczka</a></em></p>
<blockquote><p>Nikt nie podważa faktu, że mleko zawiera dużo wapnia, który jest niezbędny dla rozwoju kości. A czy mniej jest wapnia w orzechach, kapuście, marchwi, burakach? <span style="text-decoration:underline;"><strong>Więcej</strong></span>. A co najważniejsze - jest tam w idealnej proporcji z innymi minerałami i do tego w formie łatwo przyswajalnej przez organizm.</p>
<p><strong>W mleku występują tłuszcze zwierzęce - a jak wiemy tłuszcz zwierzęcy powoduje zwiększenie ilości cholesterolu i wypłukuje wapń z organizmu</strong>, dlatego mleko się odtłuszcza. Tłuszcze znajdujące się w orzechach i ziarnach np. słonecznika (najbardziej wartościowe) są przyswajalne przez organizm w 80 %, podczas gdy tłuszcze z mleka - tylko w 20 %. W prasię zachodniej dawno już  pisano, ze zaobserwowano tendencje rezygnowania ze spożywania tłustego mleka i coraz częściej spożywa się nisko tłuszczowe. To przyniosło odczuwalne wyniki - znacznie zmniejszyła się ilość zachorowań związanych z układem krwionośnym i pokarmowym.</p>
<p>Nasuwa się pytanie: po co zwiększać liczbę zachorowań, spowodowanym przez mleko, a potem walczyć o ich zmniejszenie? Co się tyczy kwaśnych produktów mlecznych - kefiru, jogurtu, a szczególnie twarogu i żółtego sera, to te produkty można spoczywa, a nawet <span style="text-decoration:underline;">trzeba</span>. Specjalnie zaleca się spożywanie ich ludziom w podeszłym wieku i dzieciom. Chodzi o to, ze bakterie znajdujące się w kwaśnych produktach mlecznych już zrobiły to, co organizm człowieka czyni z wielkim trudem.</p>
<p>Należy brać pod uwagę jeszcze jeden ważny fakt. Obecnie mleko jest szkodliwe, szczególnie dla dzieci, z racji swych ekologicznych zanieczyszczeń. Nieodłącznym towarzyszem wapnia w mleku jest radioaktywny ( promieniotwórczy ) pierwiastek. Niektórzy lubią dodawać mleko do kawy, herbaty. Lepiej tego nie robić, ponieważ pod wpływem temperatury kazeina, znajdująca się w mleku, ścina się. Kazeina to surowiec do produkcji kleju organicznego. W naszym organizmie niestrawna kazeina "klei" kamienie w nerkach, naczynia krwionośne, powoduje powstawanie guzów w nogach, deformacje palców rąk, a inne niestrawione składniki mleka osiadają w naszych tkankach i ścięgnach pod postacią śluzu. Znakomity uczony - specjalista do spraw żywienia, znawca diet - H. Shelton pisał: Mleko krowie jest źródłem powstawania śluzu w organizmie człowieka od okresu niemowlęcia do głębokiej starości, a doktor Walker dodał: i jeszcze przyczyną takich chorób jak grypa, przeziębienia, astma, bronchit (zapalenie oskrzeli ).</p>
<p>W bioenergetyce istnieje teoria - każdy produkt żywnościowy zawiera w sobie informacje o warunkach swoich "narodzin", rozwoju, dojrzewania itd. - jednym słowem kształtuje w człowieku "naturalny instynkt zachowawczy". Co z punktu widzenia tej teorii przedstawia sobą mleko krowie, nietrudno się domyślić. Mądrzy jogowie, zęby nie spożywać krowiego mięsa i nie pic mleka uczynili krowę "święta" Czy wszystkie te argumenty przyjmują do wiadomości ci, u których mleko zajmuje czołowe miejsce w jadłopisię? Najprawdopodobniej nie. Człowiek z trudem rozstaje się z nałogiem. Jednak chce poradzić, szczególnie ludziom starszym, zastąpienie mleka kefirem i chudym twarogiem. A wszyscy ci, którzy będą nadal pić mleko powinni przyjrzeć się uważnie swoim odczuciom. Czy po spożyciu mleka, nie mają wzdęcia brzucha itp. Oprócz tego należy pamiętać, że mleko z uwagi na specyficzne trawienie należy spożywać zawsze oddzielnie, nie łącząc go z innymi produktami.</p>
<p>Źródło: <a href="http://zdrowie.tripod.com/milk.html" target="_blank">http://zdrowie.tripod.com/milk.html</a></p></blockquote>
<p>Z powyższego artykułu wyciągam następujące wnioski: W mleku krowim jest bardzo dużo wapnia potrzebnego do budowy kości, takie jak rogi i kopyta dla cielaka. Takie mleko ubogie jest w inne elementy jak np żelazo potrzebne dla człowieka. Bogate jest w tłuszcz zwierzęcy, a co za tym idzie w cholesterol który wypłukuje wapń z kości, co z kolei prowadzi do osteoporozy. Wskazane jest spożywanie produktów mlecznych takich jak np kefir, twaróg, żółty ser, z kolei wapń można uzyskać choćby z marchwi, buraków, orzechów, kapusty.</p>
<p>Ok, a dlaczego w takim razie mój tata, dziadek, ciotka, wujek, chrzestny itd piją mleko i NIC im nie jest jakoś? Dlaczego niby mleko dla nich jest dobre a tu pisze że jest złe?</p>
<p><em>Ludzie nie potrafią dostrzegać inaczej niż tylko na biało albo na czarno.</em></p>
<p>odp.</p>
<blockquote><p>"(...)Ktoś mógłby powiedzieć: “ja piję i piłem mleko, a nie czuję żebym cierpiał z tego powodu” . Taka osoba zapewne rozwijała się dobrze, ale mogła cierpieć w ciągu swojego pierwszego roku życia na jakąś chorobę, o której nie wie. Nie zdaje sobie sprawy, że w życiu dorosłym mogą wystąpić choroby mające bezpośredni związek z piciem mleka w dzieciństwie. Ale o tych faktach dowiadujemy się dopiero dzisiaj."</p>
<p>źródło: “Mleko cichy morderca” N.K. Sharma</p></blockquote>
<p>Znalazłem jeszcze np takie informacje:</p>
<blockquote><p>Mleko - pożywienie młodych.</p>
<p>Autor: emi o środa 9. styczeń 2008</p>
<p>Wystarczy przeanalizować różnice w układzie trawiennym niemowlaka i dorosłego człowieka, aby zrozumieć, że mleko nie jest pokarmem przeznaczonym dla dorosłych.</p>
<p>W żołądku dziecka (i tylko dziecka) występuje enzym zwany chymozyna (podpuszczka). Rozkłada on 85% kazeiny zawartej w mleku krowim. Enzym ten występuje również u młodych osobników zwierząt, np: u krowy. Jednak dorosły człowiek i dorosłe zwierzęta nie posiadają tego enzymu.</p>
<p>Nie bez powodu mleko jest pokarmem płynnym. Idealnie odpowiada warunkom niemowląt i młodych zwierząt, które nie posiadają jeszcze zębów, aby przeżuwać pokarm stały. Poza tym w ich ślinie i układzie trawiennym nie ma soków trawiennych i enzymów potrzebnych do przetworzenia stałego pokarmu. Gdy z biegiem czasu wykształcają się warunki do tego i rosną zęby, mleko jest już zbędne. Należy je odstawić.</p>
<p>Podawanie mleka dzieciom powyżej trzeciego roku życia osłabia układ trawienny i zęby z powodu braku błonnika. Innymi skutkami są: anemia, osłabienie, zła cera.</p>
<p>Warto zacytować na koniec opinię dr Williama A. Ellis: "W ciągu mojej 42-letniej praktyki wykonałem ponad 25 tysięcy testów krwi  moich pacjentów. Ich wyniki wskazują, że ci, którzy spożywają mleko i/lub jego przetwory, nie absorbują (nie wchłaniają) składników odżywczych tak dobrze jak ci, którzy go unikają. Niewłaściwa absorpcja wywołuje, oczywiście, chroniczne zmęczenie" (Healthview Newsletter, Virginia, wiosna 1978 )</p>
<p>źródło: "Mleko cichy morderca" dr N. K. Sharma</p>
<p>Ze strony: <a href="http://mleko.ojoj.pl" target="_blank">http://mleko.ojoj.pl</a> Tam też więcej informacji, polecam.</p></blockquote>
<p>Jest też ciekawa nie droga książka dla tych którzy chcą się dowiedzieć o mleku.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-228" src="http://motyl.wordpress.com/files/2008/04/341274006.jpeg" alt="" width="360" height="498" /><br />
"Mleko cichy morderca" dr N. K. Sharma</p>
<p style="text-align:left;">Dostępna na <a href="http://www.allegro.pl/search.php?string=Mleko+cichy+morderca&#38;country=1" target="_blank">allgero</a> za parę groszy. [27.04.2008]</p>
<p style="text-align:left;">Dlaczego nie chcemy o tym wiedzieć, kupić książki? Bo jesteśmy ignorantami.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[XXIII Konkurs jakiśtam Ekologiczny ;P]]></title>
<link>http://wydrylowanyhazardius.wordpress.com/?p=62</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 14:04:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Hazardius</dc:creator>
<guid>http://wydrylowanyhazardius.wordpress.com/?p=62</guid>
<description><![CDATA[Dziś byłem na etapie wojewódzkim XXIII Konkursu Ekologicznego jakiegośtam.
Z możliwych 50 punkt]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś byłem na etapie wojewódzkim XXIII Konkursu Ekologicznego jakiegośtam.<!--more--></p>
<p>Z możliwych 50 punktów uzyskałem 25... Czekam na następny rok. W tym roku spotkałem tam Dr. Kubusia, który też nie był w Krakowie na zjeździe Perełek. Fajnie się wspominało zabawy integracyjne. Poznałem też jakąś "metalkę", która zna Bundza i piosenkę o glanach. :) A że mam czekoladę i mleko, kończę ten wpis. Dam jeszcze wam linka do piosenki o glanach. ;)</p>
<p style="text-align:center;"><a title="Piosenka" href="http://www.hcfr.pl/downloads.php?cat_id=3&#38;download_id=3" target="_blank">Czarne Glany by Bundz</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Moim ideałem jest dojrzeć do dzieciństwa"]]></title>
<link>http://bawidelka.wordpress.com/?p=547</link>
<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 10:54:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mag</dc:creator>
<guid>http://bawidelka.wordpress.com/?p=547</guid>
<description><![CDATA[Bruno Schulz
Na mojej ulicy rosły dzieci-drzewa, niedojrzałe, skarlałe, supportowane przez mocne ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><em>Bruno Schulz</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Na mojej ulicy rosły dzieci-drzewa, niedojrzałe, skarlałe, supportowane przez mocne belki jesionowe i wstążki koloru zgniłej zieleni, fundowane ich niedorosłym życiom przez zarząd miejski, a dokładnie - wydział osiedlowy do spraw zieleni wszelakiej, <em>zakazówgrywpiłkę</em> i <em>szanujzieleni!</em>, do której to figlarni chłopcy z smarkami rozoranymi po całej buzi przez wiatr lipcowy, zwykli dodawać liść konopny, wielki, ozdobny.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Na mojej ulicy trawa oddawała się chodnikowi w takt butów rżniętych przez asfalt, nachalnie i namiętnie wsiąkając w żyły płyt betonowych, kładących się mozaiką równolegle do korowodów krawężników. Chodników malowanych w klasy, wygibasy, wielkie przepowiednie miłosne, gdzie <em>a ry</em> plus <em>by wy</em> równa się <em>wy ny my</em>.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Na mojej ulicy snem wieczystym spała mała kawka przyduszona przez kota opłota z trzeciego piętra, wielkiego bandziora i bumelanta, który wieczorami groził mi pod oknami doniosłym miaukiem. Razem z delegacją z sąsiedniego podwórka urządziliśmy jej triumfalny pogrzeb, z odczytem i epitafium wymazanym białym wapnem na przegryzionej płytce chodnikowej o treści: <em>Tu leży kawka. Cześć jej pamięci i hańba na kota i jego potomstwo! </em>Rafał chciał dopisać jeszcze <em>R.I.P</em>, bo mówił, że jak gra na swoim Atari, to po śmierci bohaterów właśnie pomniczki z takimi literkami wyskakują, ale Arek ofuknął go należycie mówiąc, że jest debilem i srip <em>R.I.P</em>, niech się sam rypie. Także zostało przy<span> </span>samym: <em>Cześć jej pamięci i hańba na kota, wraz z potomstwem i tegoż potomstwa potomstwem...</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Swoją drogą, ktoś wybitnie uważnie musiał słuchać ewengelii - zeszłej niedzieli.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Na moją ulicę każdego wieczoru przyjeżdżał Pan Jan z pobliskiej wsi, razem z Panią Janową, która miała włosy do pasa, jasne jak zboża, piękne jak zorza. Już z daleka było widać ich niebieską syrenkę koloru porannego nieba, a kanki i dzbanki w ich miniaturowym bagażniku stukały o siebie dzwoniąc na modłę wieczorną i zwołując osiedle na wielką ucztę. A zaprawdę ucztować było przy czym. Pan Jan wielki, roześmiany, zawsze w rozchłestanej koszuli i źdźbłami we włosach, rozdawał pęczniejącemu osiedlu butelki, garnuszki, słoiki pełne świeżego mleka. Czasami przybiegało się do niego choćby ze szklanką, z kubkiem, a on potężną chochlą wlewał ten płyn śmietankowy, zimny, przepyszny w nasze dłonie, usta, w nas całych rumianych latem i sierpniem, z rozoranymi kolanami, kupą gołębią na spodenkach, z włosami pachnącymi ziemią i wszystkim, co ją napełnia, piszczących i roześmianych wakacyjnym skwarem i tym mlekiem rozdawanym, dzielonym na wszystkie strony świata przez tego chrystusa naszego wiejskiego zstępującego do nas w chłodnik wieczorny, z którego braliśmy i piliśmy wszyscy, na wieczną pamiątkę.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">***</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><em>Moim ideałem jest dojrzeć do dzieciństwa. To by dopiero była prawdziwa dojrzałość.</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
