<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>tabletka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/tabletka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "tabletka"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 10:32:04 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Nieidealne idealności...]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=111</link>
<pubDate>Sun, 03 Aug 2008 08:46:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.ro.wordpress.com/2008/08/03/nieidealne-idealnosci/</guid>
<description><![CDATA[Gdzieś w działającym od dawien dawna laboratorium znalazł się on. Nie wiedział, co produkuje s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzieś w działającym od dawien dawna laboratorium znalazł się on. Nie wiedział, co produkuje się w tym wielkim, stworzonym ze stali i cegieł budynku, nie wiedział także, dlaczego akurat on się w nim znalazł i jak do tego doszło. Stał sam w pomieszczeniu przypominającym hol, czuł chłód i swąd jakby od zwarcia instalacji elektrycznej. Z nudów zaczął tupać nogą o blaszaną podłogę. Po chwili usłyszał, że ktoś zbliża się wolnym, ale zdecydowanym krokiem. Kroki były coraz głośniejsze. Otworzyły się przed nim wielkie drzwi, które pomimo swoich gabarytów nie stawiały problemu przy otwieraniu. W łunie światła ujrzał kobietę, Gdy jego oczy przyzwyczaiły się do światła dostrzegł, że kobieta ta jest najpiękniejszą, jaką widział w swoim życiu. Dziwne to było uczucie, ale nie mógł się nadziwić, że do tej pory nie widział równie pięknej kobiety.<br />
- Witaj, jestem właścicielką tego laboratorium. Miejsce to jest pod pewnym względem magiczne. Za kilka godzin będziesz najszczęśliwszą osobą na świecie, ponieważ znajdujemy się w Laboratorium Szczęścia. Będziesz mógł zatrzymać się przy każdym stole laboratoryjnym, gdzie nasi pracownicy sprawią, że dostaniesz to, czego będziesz chciał. Będziesz mógł zmienić wygląd, po ubiór, na miejscu zamieszkania skończywszy.<br />
Czuł się dziwnie, nie wiedział, co powiedzieć. Oczami wyobraźni widział siebie najprzystojniejszego na świecie, najbogatszego etc. Kobieta w mig zorientowała się, że chłopak z wrażenia stracił mowę, chwyciła go za rękę i ruszyła w głąb budynku.<!--more--></p>
<p>Szli długim, wąskim korytarzem. Po chwili trafili na pierwsze stanowisko.<br />
- Tutaj dostaniesz swoją nową twarz. Będzie najpiękniejsza na świecie.<br />
Powiedziała kobieta.<br />
Kazała mu połknąć tabletkę, gdy tabletka rozpuści się w jego organizmie twarz chłopaka nabierze nowych rysów (nie pytajcie jak będzie wyglądać, bo to mało istotne. Będzie przecież najpiękniejsza na świecie…).<br />
Tuż obok, znajdowało się drugie, odpowiedzialna za budowę ciała. Młodzieniec znowu połknął tabletkę, po której jego ciało miało nabrać najwspanialszych kształtów, jego mięśnie miały być najsilniejsze…</p>
<p>Kobieta oprowadziła go po wszystkich działach. Kolejno dostał:<br />
- najlepszy charakter<br />
- największą wiedzę ze wszystkich dziedzin życia<br />
- najmodniejsze i najdroższe zarazem ubrania<br />
Od odwiedzenia tego magicznego miejsca stał się także najbogatszym człowiekiem na świecie, gra najlepiej na wszystkich instrumentach, które człowiek wykonał. Żeby nie przedłużać chłopak ma wszystko, co zaczyna się od „naj” i jest dobre.</p>
<p>Na koniec chłopak podpisał się w księdze osób idealnych, które odwiedziły ten zakątek i z szarych ludzi stali się najlepsi.<br />
Gdy zbliżał się do wyjścia w samotności zaczął się zastanawiać nad pojęciem idealności i bycia najlepszym.<br />
- skoro ja jestem najbogatszy, a była tu masa osób przede mną to jak oni też mogą być najbogatsi? Jeżeli ja jestem najprzystojniejszy to jak inny może także być najprzystojniejszy? Jak wyglądają zawody sportowe, jeżeli każdy jest najsilniejszy, najszybszy, najdoskonalszy?<br />
Zaczął wyobrażać sobie sytuacje, w których w nieskończoność wybiera się Miss Świata, bo jak wybrać tą najpiękniejszą, jeżeli wszystkie są najpiękniejsze?<br />
Takich sytuacji ukazało mu się więcej. </p>
<p>Stanął przed wyjściem, nieśmiało uchylił drzwi. Miał zobaczyć najpiękniejsze miejsce na świecie, które wybrał sobie podczas „udoskonalania się”, nim jednak je ujrzał poczuł dziwny zapach.<br />
- Co tak śmierdzi? Przecież chciałem, abym po wyjściu znalazł się w pięknej nadmorskiej miejscowości.<br />
Otworzył drzwi do końca. Już wiedział skąd ten dziwny zapach.<br />
Przed sobą miał niekończące się wysypisko śmieci, na którym w oddali coś się ruszało. Znajdowały się tam postacie z jego wizji. Dwóch najsilniejszych zapaśników walczyło w stosie zużytych opon i żaden z nich nie potrafił położyć rywala na ziemi, kilku himalaistów wspinało się na sterty lodówek, wszyscy zdobywali szczyt jednocześnie, grupka kobiet wymieniała się przepisami jednak żadna nie umiała zaskoczyć swoich koleżanek, bo one już te przepisy znały.</p>
<p>Pokonywał stosy śmieci i idealnych, czuł się zagubiony, wiedział, że na nic mu jego „naj” skoro i tak nikt nie zwróci na niego uwagi. Mijając pralki, kuchenki, butelki, lalki, wiertarki, papierki po cukierkach, stalowe kraty, narty, Trabanty, gokarty, piękne panny, modelki, kelnerki, cheerleaderki, tancerki, szwaczki, sprzątaczki i panów pięknych, misterów, modelów, testerów mikserów, bokserów, monterów rowerów doszukał się prawidłowości. Cały ten śmierdzący mini światek stał się idealnie współgrającym organizmem. Tętniące własnym życiem śmietnisko, wszystko było do siebie dopasowane. Idealne z nieidealnym, idealne nie-idealności z nie-idealnymi niegdyś idealnościami. Uzmysłowił sobie, że w prawdziwym życiu nie ma miejsca dla ideałów i że każdy musi być inny i wyróżniać się czymś szczególnym i że nie można mieć wszystkiego. Zrozumiał, że dla ideałów jest tylko jedno miejsce – wysypisko śmieci, bo, do czego oni się nadają, jeżeli wszyscy są idealni? Jeżeli nie mogą z sobą rywalizować, bo rywalizacja ta trwała by w nieskończoność i nie wyłoniłaby zwycięzcy?</p>
<p>Gdy już wszystko pojął zaczął zastanawiać się nad tym skąd on się tam wziął, jednak nie trwało to długo, ponieważ zaczął dzwonić budzik, który w chwilę uzmysłowił mu, że to tylko zły sen…<br />
Po obudzeniu się w pośpiechu pobiegł do łazienki, przemył twarz, spojrzał w lustro. Ujrzał siebie, jakim był przed snem. Ucieszył się z tego faktu i obiecał sobie, że już nigdy nie pomyśli o tym, co by było gdyby był idealny…</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Have fun...]]></title>
<link>http://missgloss.wordpress.com/?p=7</link>
<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 20:58:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>missgloss</dc:creator>
<guid>http://missgloss.ro.wordpress.com/2008/07/15/have-fun/</guid>
<description><![CDATA[Ola P. znana z licznych imprez wczorajszego wieczora (14.07) ostro przebalowała.
Nieznany mężczyz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ola P. znana z licznych imprez wczorajszego wieczora (14.07) ostro przebalowała.<br />
Nieznany mężczyzna wrzucił jej do drinka (jeszcze nie wiem jakiego) tabletkę gwałtu.</p>
[caption id="attachment_8" align="aligncenter" width="300" caption="Have fun."]<a href="http://missgloss.files.wordpress.com/2008/07/fun_girl.jpg"><img class="size-medium wp-image-8" src="http://missgloss.wordpress.com/files/2008/07/fun_girl.jpg?w=300" alt="Have fun." width="300" height="225" /></a>[/caption]
<p>Fun – z języka angielskiego znaczy „zabawa”. Możemy się tylko domyślać co oznacza ta strzałka i to co się potem z Olą stało ;).<br />
Kto wie… może niedługo napiszę, że Olga jest w ciąży ?</p>
<p>.xoxo.xoxo.<br />
Miss Gloss.<br />
PS – zdjęcie i relację z imprezy przysłał mi pewien plotkarz na mojego e-mile’a miss_gloss@o2.pl – każdy może mi o wszystkim napisać.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kochanie, nie dzisiaj...]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=92</link>
<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 13:55:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.ro.wordpress.com/2008/03/11/kochanie-nie-dzisiaj/</guid>
<description><![CDATA[Artykuł z pisma Claudia:
Kochanie, nie dzisiaj&#8230;
Jeszcze do niedawna seks sprawiał ci radoś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł z pisma <strong>Claudia</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.claudia.kobieta.pl/claudia2/index.jsp?place=Lead07&#38;news_cat_id=96&#38;news_id=1412&#38;layout=1&#38;forum_id=839&#38;page=text" title="Kochanie, nie dzisiaj..." rel="nofollow" target="_blank">Kochanie, nie dzisiaj...</a></strong><br />
Jeszcze do niedawna seks sprawiał ci radość jak mało komu. Teraz wszystko się zmieniło. Czujesz, że płomień twojego pożądania mocno przygasł.<br />
Nie cieszy cię nawet bliskość ukochanego. A przecież ta namiętność nadal jest w tobie! I to od ciebie i twojego partnera zależy, czy obudzisz ją na nowo.</p>
<p>Kolejny wieczór i ten sam problem. On czeka na ciebie w sypialni, ty zaś robisz wszystko, by odwlec moment położenia się do łóżka. A gdy już się w nim znajdziesz, przesuwasz się na skraj, odwracasz tyłem, udając, że natychmiast zasypiasz. Tak naprawdę wcale nie śpisz, martwisz się, czy z tobą wszystko w porządku. Dlaczego to, co kiedyś sprawiało ci przyjemność, teraz wiąże się ze strachem, niechęcią, a nawet udręką? Czy to kwestia wieku? Zmęczenia? Stresu? A może po prostu znudzenia partnerem? Po cichu powtarzasz słowo „oziębłość” i w ten sposób jeszcze bardziej siebie pognębiasz. Zupełnie niepotrzebnie. Bardzo często wystarczy szczera rozmowa z partnerem. Tylko daj mu czas. Jego delikatność może zdziałać cuda. Wtedy wszystkie twoje kłopoty znikną jak ręką odjął. A jeśli uznasz, że problem jest poważny, poproś o pomoc specjalistę – ginekologa lub seksuologa. Ustali, co jest przyczyną tego, że w twojej sypialni nie dzieje się najlepiej. To bardzo ważne. Jeśli szybko zaczniesz działać, twoje życie seksualne nabierze rumieńców. A że na wszystko jest sposób, przekonuje seksuolog Wiesław Ślósarz.</p>
<p>Apetyt na seks to idealny barometr tego, co dzieje się w związku. Jeśli nie jest dobrze, to nie masz ochoty na zbliżenia.</p>
<p><strong>Pół roku temu urodziłam synka</strong><br />
Nasz ukochany Jasiek ma już 6 miesięcy. A od dnia porodu nic nie jest już tak samo… Przed ciążą kochaliśmy się z mężem nawet kilka razy dziennie. Uwielbialiśmy seks. Gdy dowiedziałam się, że będę mamą, ograniczyliśmy intymne zbliżenia, bo baliśmy się o dziecko, a teraz jeszcze się pogorszyło. Jestem zmęczona, niewyspana, bolą mnie piersi od karmienia. Nie mam chęci nawet na pieszczoty. Czasami ulegnę Jackowi, ale bardziej z obowiązku niż dla przyjemności. Martwię się, bo czuję, że on oddala się ode mnie.<br />
Joanna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje To naturalne, że po porodzie spada aktywność seksualna kobiety. Przyczyn jest kilka: przede wszystkim młode mamy są zmęczone nowymi obowiązkami, często źle się czują i nie wróciły do dobrej formy, jaką się cieszyły przed ciążą. Boją się również bólu przy stosunku, mając w pamięci ból porodowy. Poza tym wydaje się im, że krocze po zszyciu nie wygląda już tak jak kiedyś. Wiele kobiet ma też po porodzie problemy z odpowiednim nawilżeniem pochwy. No i oczywiście młode mamy nie są zadowolone ze swojego ciała (które potrzebuje czasu, by odzyskać jędrność; albo pojawiły się na nim rozstępy). Martwią się, że dla swojego partnera nie są już atrakcyjne. A to wszystko, niestety, nie sprzyja zbliżeniom.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Jeśli 3–4 miesiące po porodzie poziom libido u kobiety nadal jest bardzo niski, powinna wykonać badania hormonalne (aby wykluczyć tego rodzaju zaburzenia). Warto też zapytać ginekologa, czy w wyniku porodu nie nastąpiły zmiany w obrębie układu rodnego, co mogłoby tłumaczyć ten stan. Jeśli okaże się, że wszystko jest w porządku, trzeba przyjrzeć się relacjom z ukochanym. Często po urodzeniu dziecka uwaga kobiety całkowicie przenosi się z partnera na niemowlę. Czasem występuje też tzw. zespół modliszki. Do chwili zajścia w ciążę kobieta jest otwarta na kontakty erotyczne, a nawet je inicjuje. Ale gdy dojdzie do zapłodnienia, traci zainteresowanie seksem, bo osiągnęła już swój cel. W takim wypadku warto skorzystać z pomocy seksuologa. Najczęściej jednak młode mamy są po prostu zmęczone, brak im siły i chęci na aktywność seksualną. Wtedy obydwoje partnerzy powinni wykazać się cierpliwością i delikatnością w stosunku do siebie i nie unikać bliskości.</p>
<p>Staraj się położyć do łóżka, gdy nie jesteś bardzo zmęczona. Chętniej przytulisz się do ukochanego</p>
<p><strong>Nasz związek się rozpada</strong><br />
Od jakiegoś czasu nie mogę dogadać się z Adamem, kłócimy się o wszystko. Drażni go, że poszłam do pracy, choć mógł mnie utrzymywać. Stał się o mnie strasznie zazdrosny. Kiedyś nasze spory kończyły się w łóżku, ale teraz nie mam już ochoty na seks. Sama myśl o nim budzi we mnie wręcz niechęć graniczącą ze wstrętem. Nie potrafię się kochać, nie mam orgazmu. Chyba coś ze mną nie tak<br />
Martyna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Narastający konflikt z partnerem powoduje, że między dwojgiem bliskich do tej pory ludzi budzą się negatywne uczucia. Początkowo są tłumione, ale po pewnym czasie mogą powodować stopniowy brak zainteresowania współżyciem. To z kolei prowadzi do tzw. awersji seksualnej, czyli wstrętu do zbliżeń i wszystkiego, co jest z seksem związane. Seks zaczyna irytować do tego stopnia, że brzydzi nas nawet dotyk partnera. W efekcie kobieta czuje do mężczyzny tak wielką niechęć, iż unika z nim wszelkich kontaktów.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Kryzys w związku, bez względu na to, co jest jego przyczyną, zawsze wpływa na sferę erotyczną. W tym wypadku więź uczuciowa została mocno zachwiana, nic więc dziwnego, że kobieta negatywnie nastawia się do partnera. Na uratowanie związku nie jest jednak za późno. Partnerzy razem powinni udać się do seksuologa. Problemy w życiu intymnym nigdy bowiem nie dotyczą jednej osoby, tylko zawsze pary. Specjalista w takiej sytuacji pełni funkcję mediatora: docieka przyczyn, tłumaczy jednej stronie punkt widzenia tej drugiej. Mężczyźnie mówi, jakie potrzeby ma kobieta, i na odwrót. Z zaburzeniami seksualnymi jest tak, jak z każdą chorobą: im wcześniej pacjent zgłosi się do terapeuty, tym lepiej. Jeśli nie są one leczone, mogą się pogłębić i wtedy niechęć do partnera przeniesie się na wszystkich mężczyzn.</p>
<p>Aby rozbudzić ochotę partnerki na seks, musisz ją dopieszczać. Przy każdej okazji okazywać czułość i miłość.</p>
<p><strong>Biorę tabletki antykoncepcyjne</strong><br />
Od kilku miesięcy stosuję inne tabletki antykoncepcyjne. Te, które zażywałam poprzednio, spowodowały, że znacznie przybrałam na wadze. Teraz mam inny kłopot: od czasu zmiany pigułek mam o wiele mniejszy apetyt na seks. Wykręcam się zmęczeniem, bólem głowy. Jeśli już się kochamy, trudniej się podniecam, nie mam orgazmu, choć wcześniej nie było z tym kłopotów. Stosunki zamiast przyjemności sprawiają mi przykrość. Wolę się przytulić, niż iść do łóżka. Martwię się, bo kocham mojego chłopaka i nie chcę go stracić.<br />
Agnieszka</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Tabletka antykoncepcyjna powinna być idealnie dobrana do potrzeb organizmu kobiety i trybu jej życia. Jeśli okazuje się, że po jej stosowaniu libido zaczyna spadać, to znak, że preparat został po prostu źle dobrany. Organizmowi nie służą zawarte w pigułce hormony. Poza tym środki antykoncepcyjne obniżają stężenie estrogenów we krwi. A to z kolei prowadzi do zmniejszenia wydzielania się śluzu w pochwie. Kobiety czują, że nie są odpowiednio nawilżone (utrudnia to penetrację członka).</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Przede wszystkim należy porozmawiać z ginekologiem, który zmieni tabletki. W razie suchości w pochwie można kupić w aptece bez recepty nawilżający żel intymny (jest ich duży wybór). Warto też pamiętać, że seks z powodzeniem zastępują pieszczoty czy masaż erotyczny. To nieprawda, że mężczyznę zaspokaja jedynie wprowadzenie członka do pochwy. Czasem, zamiast powiedzieć: „Kochanie, nie dzisiaj”, wystarczy zaproponować: „Kochanie, dzisiaj cię tylko popieszczę”. Związek można zbudować i utrwalić jedynie na wzajemnym wczuwaniu się w położenie drugiej osoby. Mężczyzna niech spróbuje zrozumieć złe samopoczucie kobiety, ale ona powinna postarać się wejść w skórę partnera i zrozumieć też jego potrzeby.</p>
<p><strong>Nikt nie potrafi mnie rozbudzić</strong><br />
Mam za sobą trzy poważne związki, niestety, zupełnie nieudane pod względem erotycznym. Każdy z mężczyzn był wspaniały, ale gdy rozpoczynaliśmy współżycie, to żaden nie traktował mnie w łóżku tak, jak tego oczekiwałam. Zbyt szybko przechodził po prostu do rzeczy. Na początku nawet wspominałam o grze wstępnej, przytulaniu, pieszczotach, ale potem dałam spokój. Teraz seks zupełnie przestał mnie interesować. Unikam okazji do zbliżeń, bo wydaje mi się, że już nie potrafię czerpać z nich żadnej satysfakcji.<br />
Kaśka</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Są mężczyźni, którzy nie troszczą się o to, aby przed zbliżeniem najpierw rozbudzić partnerkę. Zadowalają się tylko tym, że w ogóle wyraża ona zgodę na stosunek. A kobiety bardzo potrzebują gry wstępnej. Gdy jej brak, po pewnym czasie spada u nich libido i nawet zaczynają czuć awersję do kontaktów seksualnych z mężczyznami.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Jeśli partner nie zna najbardziej czułych miejsc ukochanej, to jego nietrafione pieszczoty, zamiast podniecać, mogą nawet drażnić. A co na to kobieta? Nie chce albo nie potrafi powiedzieć ukochanemu, jaki rodzaj stymulacji ją podnieca. Dyskretnymi aluzjami nigdy nie naprowadzi go na odpowiedni trop. Jeśli czuje się zaniedbywana, pomocy potrzebuje jej partner. Ale to właśnie ona powinna mu jej udzielić – jasno wytłumaczyć, co powinien robić, a nie czekać w nieskończoność, aż sam na to wpadnie.</p>
<p>Kobieta chce mieć w łóżku mężczyznę, a nie chłopczyka. Bądź więc czuły, delikatny i zdecydowany.</p>
<p><strong>Podnieca nas coś innego</strong><br />
Jesteśmy małżeństwem od kilku lat, a mnie – po fazie wielkiego zauroczenia – przeszła, niestety, chęć na intymne zbliżenia. Wydaje mi się, że mąż ma zupełnie inne potrzeby seksualne niż ja i kompletnie nie wie, czego od niego oczekuję. Delikatnie sugeruję mu, co mnie podnieca, a czego nie lubię, lecz on, niestety, jest skoncentrowany wyłącznie na sobie. Na przykład podczas stosunku uwielbia wkładać język do mojego ucha, chociaż to mnie bardzo irytuje i rozprasza. Mimo że odsuwam głowę, on nie przestaje.<br />
Ola</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Negatywne nastawienie do kontaktów seksualnych może być spowodowane narzucaniem przez partnera swoich potrzeb. Udane życie intymne to przecież nic innego jak wzajemne spełnianie oczekiwań. Bez wczucia się w pragnienie ukochanej osoby i bez chęci sprawienia jej większej przyjemności seks staje się nudny. Zaczyna brakować bliskości, co w konsekwencji powoduje, że te, jeszcze nie tak dawno upragnione, zbliżenia zaczynają być upokarzające. Błędem jest to, że partnerzy o tym nie rozmawiają. Zamiast podjąć próbę naprawienia współżycia, po prostu udają, że problem nie istnieje. W efekcie kobieta nie ma ochoty na współżycie, bo jest pewna, że i tak nie zostanie zaspokojona.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Niestety, i w tej sytuacji podstawowym problemem jest nieumiejętność porozumienia się partnerów. Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy z tego, że kobieta nie odczuwa satysfakcji ze zbliżenia. Dlatego tak ważne jest w każdym związku, aby być wobec siebie szczerym i rozmawiać z partnerem o swoich potrzebach czy fantazjach seksualnych. Panowie nie powinni pytać partnerki, czy jest jej dobrze (bo z pewnością usłyszą, że tak), lecz prosić o konkretne wskazówki, dopytywać o jej oczekiwania. Tylko w ten sposób uda się im rozwiązać swoje problemy.</p>
<p>Myśl o seksie jak najczęściej. Niepodsycana erotyczna fantazja gaśnie, a razem z nią pragnienie.</p>
<p><strong>Wstydzę się swojego ciała</strong><br />
Nie jestem zadowolona z tego, jak wyglądam. Wstydzę się moich nieco obwisłych piersi, rozstępów, cellulitu na udach itp. Dlatego nie jestem w stanie kochać się, gdy w pokoju jest jasno. Sama myśl o tym paraliżuje mnie. Kiedyś w trakcie seksu partner zapalił światło, a ja z krzykiem schowałam się pod kołdrę. Po tym wydarzeniu, na wszelki wypadek, unikam zbliżeń.<br />
Adrianna</p>
<p>■ Dlaczego tak się dzieje Niechęć do seksu, a w efekcie także niemożność pełnego jego przeżywania, często może wynikać z tego, że kobieta nie akceptuje swojego ciała. A przecież to naturalne, że z czasem ciało się zmienia, zwłaszcza po porodzie (np. blizny po cesarskim cięciu, rozstępy). Również nadmiar kilogramów wywołuje u pań poczucie wstydu i brak akceptacji dla swojej cielesności. Niechętnie pokazują się nago i preferują seks w kompletnych ciemnościach. Wtedy nie zadręcza ich myśl, że mogą nie podobać się swojemu ukochanemu.</p>
<p>■ Co radzi seksuolog Problem leży wyłącznie w psychice kobiety. Gdy pytam o to mężczyzn, którzy trafiają do mojego gabinetu, okazuje się, że zazwyczaj kompletnie nie zwracają uwagi na to, czego wstydzą się ich partnerki. Typowym przykładem jest cellulit – większość panów nie ma pojęcia, co to jest! Nie ma więc on żadnego wpływu na atrakcyjność partnerki. Jedna moich pacjentek uważała, że ma zbyt małe piersi. Sądziła, że jej męża fascynują duże biusty. Tak wyolbrzymiła ten problem, że dopuszczała tylko takie pozycje, w których on nie miał do jej piersi żadnego dostępu. Dopiero u mnie, w gabinecie, dowiedziała się, że partner akceptuje jej ciało, piersi też. Najważniejsze więc, żeby kobieta zrozumiała i uwierzyła, że dla swojego mężczyzny jest najcudowniejsza. Zaakceptowanie własnego ciała podreperuje poczucie własnej wartości, a tym samym natychmiast poprawi życie seksualne w związku.</p>
<p>Zaakceptuj siebie. Jeśli polubisz swoje ciało, staniesz się sexy.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kochanie, może jutro... czyli dlaczego unikamy seksu]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=84</link>
<pubDate>Thu, 28 Feb 2008 11:50:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.ro.wordpress.com/2008/02/28/kochanie-moze-jutro-czyli-dlaczego-unikamy-seksu/</guid>
<description><![CDATA[Z Naj:
Kochanie, może jutro&#8230; czyli dlaczego unikamy seksu
Mówi się, że facet zawsze chce, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <b>Naj</b>:</p>
<blockquote><p><b><a href="http://www.naj.kobieta.pl/naj3/index.jsp?place=Lead09&#38;news_cat_id=17&#38;news_id=2269&#38;layout=18&#38;page=text" title="Kochanie, może jutro... czyli dlaczego unikamy seksu" rel="nofollow" target="_blank">Kochanie, może jutro... czyli dlaczego unikamy seksu</a></b><br />
Mówi się, że facet zawsze chce, ale nie zawsze może, a kobieta zawsze może, ale... nie zawsze chce. On potrzebuje seksu po awanturze, kiedy w telewizji nie ma żadnego meczu albo gdy szef kolejny raz nie dał mu obiecanej podwyżki. Twój apetyt na miłosne igraszki jest najczulszym barometrem tego, co dzieje się w waszym związku, a także w twoim życiu. Kiedy mężczyzna nie ma ochoty, przypuszczamy, że jest chory, ma jakiś problem albo... kochankę. Kiedy to ty mówisz "nie", sprawa nie jest już taka prosta. Najpierw wykręcasz się bólem głowy, zmęczeniem, nawałem pracy. Później odwlekasz w nieskończoność moment położenia się spać, wkradasz się do sypialni na palcach i wsuwasz pod kołdrę cicho jak myszka, licząc, że on się nie obudzi. A on - najpierw prosi, namawia, potem nalega, zarzuca ci, że jesteś oziębła, aż w końcu ustępuje. Ale problem pozostaje.</p>
<p><b>Nic na siłę</b><br />
Seks najbardziej jednoczy związek, ale nie znosi przymusu. Może nawet wiele razy ulegałaś dla świętego spokoju, żeby spełnić małżeński obowiązek, a może ze strachu, że partner naprawdę znajdzie sobie kogoś. Jednak każde pójście do łóżka wbrew sobie coraz bardziej zabija twój apetyt na seks. Może nawet zastanawiasz się, czy nie powinnaś pójść do lekarza, bo może faktycznie coś z tobą nie tak. Spokojnie. Pierwszy krok to rozszyfrowanie, dlaczego odmawiasz zbliżenia. Nie jest to łatwe i wymaga szczerości wobec samej siebie. Ale w ten sposób przygotujesz się do wizyty u seksuologa, a może nawet sama sobie poradzisz. Przede wszystkim pamiętaj, że nie zawsze musisz czuć pożądanie. Jeśli np. dwa wieczory z rzędu boli cię głowa, za to trzeciego sama zapraszasz swojego mężczyznę do sypialni, to znak, że nie dzieje się nic złego. Gdy zaś mija kolejny miesiąc, a ty na samą myśl o zbliżeniu prawie dostajesz gęsiej skórki i widzisz, że cierpi na tym wasz związek oraz każde z was, zastanów się, o co chodzi.</p>
<p><b>Brak zrozumienia</b><br />
Seksuolodzy zgodnie twierdzą, że u kobiet seks silnie łączy się z więzią. Sam stosunek to dla nas nie tylko sposób rozładowania popędu, ale też forma okazywania miłości, bliskości, intymności, zaufania. Jeśli dodać do tego przekonania wyniesione z dzieciństwa, że grzeczne dziewczynki nie mają z "tych spraw" przyjemności, że to jedynie spełnianie obowiązku małżeńskiego, nic dziwnego, że zdarza nam się wykorzystywać seks jako: narzędzie manipulacji, metodę na karanie i nagradzanie czy szantaż emocjonalny. Choć jesteśmy coraz bardziej wyzwolone, nadal trudniej nam niż panom przyznać się do tego, że seks daje przyjemność i że mamy prawo do orgazmu. Że w sypialni dozwolone jest wszystko, na co obydwoje mamy ochotę, i niedozwolone to, na co ochoty nie mamy. Nawet najbardziej kochający partner często nie jest w stanie zrozumieć, że po wielkiej domowej awanturze wcale nie chcesz godzić się w sypialni. Że gdyby cię przeprosił albo wysłuchał tego, co masz do powiedzenia, to może ochota by się pojawiła. Ale on wcale nie pragnie dowiedzieć się, dlaczego mówisz "nie", bo on się na tych "babskich fanaberiach" nie zna. Dla niego odmowa to cios, ujma dla męskości. A im częściej ty mówisz "nie", tym on intensywniej nalega.</p>
<p>Najczęstsze nasze wymówki:<br />
1. Nie dzisiaj, boli mnie głowa.<br />
2. Nie teraz, dzieci jeszcze nie śpią.<br />
3. Jestem zmęczona, musisz teraz o tym myśleć?<br />
4. Tobie tylko jedno w głowie.<br />
5. Przestań, jutro muszę wcześniej wstać.<br />
6. Nic z tego, mam okres.</p>
<p><b>Kiedy iść do specjalisty?</b><br />
Czasami twoje obniżone libido może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Dlatego, jeśli czujesz, że sytuacja wciąż się tylko pogarsza, i widzisz, że sama sobie nie pomożesz, nie czekaj, nie wstydź się, tylko poproś o pomoc. Tu chodzi o dobro i szczęście twojego małżeństwa. Wizyta u seksuologa jest konieczna, gdy:</p>
<p>1. Współżycie sprawia ci ból.<br />
2. Czujesz, że wasz związek jest poważnie zagrożony.<br />
3. Nie umiesz sama zdefiniować, dlaczego nie masz ochoty na seks.<br />
4. Psychicznie czujesz potrzebę współżycia, ale ciało odmawia współpracy.<br />
5. Twój partner prosi, żebyście poszli do lekarza.</p>
<p><b>Kiedy najczęściej mówimy "nie"</b></p>
<p>1. Czujemy, że cały dom jest na naszej głowie.<br />
W kuchni zalegają brudne talerze, dzieci wołają jeść, ty miotasz się pomiędzy żelazkiem, pralką i lodówką, a on siedzi na kanapie z pilotem w ręku lub przed komputerem. Za to w nocy, gdy ty padasz ze zmęczenia, jemu zbiera się na amory.</p>
<p>2. Seks nie sprawia nam przyjemności. Nie cierpisz, kiedy on miętosi twoje piersi, czasami nawet cię to boli. Nie podoba ci się seks w łazience. Nie masz ochoty oglądać filmów erotycznych i czujesz się zażenowana, kiedy jego podnieca widok gołych kobiet w internecie. Jednak nie potrafisz mu o tym powiedzieć. Kiedyś raz próbowałaś, ale on powiedział, że nie masz fantazji.</p>
<p>3. Nie czujemy się kochane. Tyle razy miałaś ochotę tylko się do niego przytulić, poczuć się bezpiecznie w jego silnych, męskich ramionach, ale on natychmiast odczytał to jako zachętę do czegoś więcej i złapał cię za pupę. Próbowałaś tłumaczyć, że nie o to ci chodzi, ale on przycisnął cię mocniej i wyszeptał do ucha: "No chodź, nie drażnij się ze mną". Tyle razy pytałaś, czy cię kocha, a on na to: "Chodź do sypialni, tam pokażę ci, jak bardzo cię kocham".</p>
<p>4. Nie jesteśmy szczęśliwe w związku. Ostatnio coraz częściej się kłócicie. Masz wrażenie, że jego obchodzi tylko praca. Nie potraficie ze sobą rozmawiać. Za to w weekendy on chce się odprężyć w sypialni, i na dodatek niby w żartach powtarza ci, że to twój małżeński obowiązek.</p>
<p>5. Oboje jesteście zaganiani i zapracowani.<br />
Macie dla siebie coraz mniej czasu. Zmęczenie zabija wrażliwość i zdolność rozumienia, co się dzieje z każdym z was. Nie pamiętasz, kiedy ostatnio flirtowaliście ze sobą albo chociaż śmialiście się razem. Czujesz się samotna. Nie masz ochoty na seks z człowiekiem, który jest ci coraz bardziej obcy.</p>
<p>6. Mamy problemy ze zdrowiem. Jesteś po porodzie, po operacji ginekologicznej, a może zauważyłaś u siebie pierwsze symptomy zbliżającej się menopauzy? Czujesz się taka mało kobieca. Może nawet powiedziałaś o tym swojemu mężczyźnie, on uspokoił cię, że nadal mu się podobasz, ale ty i tak wiesz swoje. Jeśli nie akceptujesz swojego ciała, trudno jest ci czerpać satysfakcję ze zbliżenia.</p>
<p>7. W naszym życiu pojawił się ktoś inny.<br />
Przeciętny facet spokojnie może prowadzić dwa związki. Nas, kobiety, seks przywiązuje. Nie jesteś w stanie sypiać z mężem, kiedy twoje serce zajmuje inny mężczyzna albo kiedy wątpisz w wierność męża.</p>
<p>8. Stosujemy pigułkę antykoncepcyjną.<br />
Bardzo wiele kobiet narzeka wówczas na spadek libido. Zdarza się, że kolejna zmiana pigułki nic nie daje. Jesteś gotowa zrezygnować z tabletek, ale partner nie zgadza się na stosowanie prezerwatyw, bo uważa, że antykoncepcja to sprawa kobiety.</p>
<p>9. Macie różne biorytmy seksualne.<br />
Ty lubisz się kochać tylko wieczorem, on największy apetyt na seks ma rano. Nic dziwnego, o 6.00 poziom testosteronu jest u faceta najwyższy. I co z tego, skoro ty marzysz jedynie o dodatkowym kwadransie snu.</p>
<p>10. Różnią się wasze temperamenty.<br />
Przeciętnie mężczyzna szczyt możliwości seksualnych osiąga do 30. roku życia. Potem następuje powolny, ale systematyczny spadek. Kobieta największą frajdę z seksu zaczyna czerpać właśnie po trzydziestce. A tymczasem "do tanga trzeba dwojga".</p>
<p>11. Zniechęcają nas nawyki partnera.<br />
I nie chodzi jedynie o to, że on zapomina o wieczornym prysznicu, a jego przedpotopowe gatki śmieszą cię, a nie podniecają. Ważne jest to, jak mężczyzna zaprasza cię do sypialni. Dla niego w pytaniu: "Robimy coś, czy mam iść spać" nie ma nic złego, ty po takim pytaniu nie masz już ochoty na nic.</p>
<p>12. Rutyna zabija naszą miłość. Dla większości panów gra wstępna to zawracanie głowy, chyba że on czuje, iż bez tego ani rusz. A tuż "po", możesz co najwyżej wpatrywać się w jego plecy i wsłuchiwać w chrapanie.</p>
<p>13. Mamy z mężem inne potrzeby.<br />
I nie potrafimy o tym rozmawiać. Każdą próbę zachęty do rozmowy o "tych sprawach" panowie natychmiast odbierają jako zastrzeżenia do swoich sypialnianych umiejętności. Ty też się wstydzisz i nie wiesz, jak zacząć.<br />
<b>Anna Mróz</b></p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak się nie dać pigułce gwałtu]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=77</link>
<pubDate>Wed, 20 Feb 2008 16:00:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.ro.wordpress.com/2008/02/20/jak-sie-nie-dac-pigulce-gwaltu/</guid>
<description><![CDATA[Za Dziennikiem:
Jak się nie dać pigułce gwałtu
Gdy ruszasz na nocną wędrówkę po klubach i dy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Za <strong>Dziennikiem</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article126825/Jak_sie_nie_dac_pigulce_gwaltu.html" title="Jak się nie dać pigułce gwałtu" rel="nofollow" target="_blank">Jak się nie dać pigułce gwałtu</a></strong><br />
Gdy ruszasz na nocną wędrówkę po klubach i dyskotekach, bądź czujna. Nie przyjmuj drinków od obcych, pilnuj swojego napoju, bo ktoś może Ci do niego podrzucić pigułkę gwałtu. To kluczowe reguły bezpiecznej zabawy - radzą organizatorzy rozpoczętej właśnie ogólnopolskiej kampanii "Pilnuj drinka" - pisze DZIENNIK.<br />
Przed skutkami nieświadomego zażycia tzw. pigułki gwałtu ostrzegają Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii i krakowskie Stowarzyszenie Manko. Obezwładniający środek GHB nie ma barwy, nie zmienia smaku i zapachu napoju. Po jego spożyciu ofiara całkowicie traci kontrolę nad sobą. "Może zostać wyprowadzona z lokalu, zgwałcona, pobita czy okradziona" - mówi Magdalena Tetryniak z Manka, koordynatorka akcji w Małopolsce.<br />
Środek znany jest w postaci płynu, proszku, tabletek lub granulatu. Mała ilość wywołuje stan zbliżony do upojenia alkoholowego, osłabia czujność, zwiększa uległość. Działa błyskawicznie.<br />
"Większa dawka zaś prowadzi do oszołomienia i zawrotów głowy. Powoduje zanik pamięci, ale nie przytomności" – tłumaczy Danuta Muszyńska z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.<br />
Podanie pigułek gwałtu trudno udowodnić, bo ofiara nic nie pamięta. Narkotyk trudno też wykryć. "We krwi pozostaje tylko kilka godzin, w moczu - do dwunastu" - informuje komisarz Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.<br />
A problem w Polsce istnieje. Tylko pod koniec ub.r. policjanci przejęli transport substancji, z której robi się pigułki gwałtu. Ze skonfiskowanej ilości można by wyprodukować 300 tys. pigułek. W ostatnich sześciu latach w Wielkiej Brytanii odnotowano aż 6 tys. przestępstw z użyciem GHB. W sierpniu 2006 r. skazano u nas pierwszą osobę, Sławomira Z., za to, że najpierw odurzył narkotykiem 19-latkę, a później ją zgwałcił.<br />
Pomysłodawcy akcji "Pilnuj drinka" chcą uświadamiać zagrożenia oraz promować bezpieczną zabawę. Do kawiarni, pubów, dyskotek, na uczelnie i do akademików trafią specjalne plakaty i ulotki.<br />
"Wiosną do pubów i dyskotek wyślemy tzw. party workerów, którzy czuwać będą nad bezpieczeństwem uczestników imprez" - zapowiada Magdalena Tetryniak.<br />
"Zachęcamy też, by korzystać z testerów za 5 zł. Są wielkości karty telefonicznej, działają na zasadzie papierka lakmusowego. Na karcie wystarczy umieścić kroplę napoju i po minucie popatrzeć, jaki ma kolor. Jak się zabarwi na zielono, to znaczy, że w szklance są substancje psychoaktywne" - dodaje Tetryniak.<br />
"Słyszałem, że drinki są doprawiane GHB, lecz nigdy nikogo nie złapałem" - mówi DZIENNIKOWI Bartek, barman w jednym z krakowskich pubów. "Ale beztroska i lekkomyślność niektórych dziewczyn szokują. Sam często zwracam im uwagę, żeby uważały, bo ja sam nie jestem w stanie upilnować wszystkich szklanek w lokalu" - przyznaje.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
